@trace_error: ja raczej podążam za google maps, nie zawiodłem się do tej pory chociaż czasami ciekawymi ścieżkami prowadzi, zmuszony byłem ostatnio przejeżdżać między stadem baranów, ale wzięli mnie chyba za swojego, może przez kierownice, albo coś innego:)
  • Odpowiedz
470671 - 222 = 470449

Jakiś czas temu wypatrzyłem zamek w Rabsztynie i nie mogło być tak, żeby pozostał nieodwiedzony. A że Rabsztyn to już prawie Dolinki, a Dolinki to już w sumie Kraków, nie wypadało nie zgłosić się do @metaxy'ego z pytaniem, gdzie jedzie w sobotę.
Z mojej strony chęć wyjazdu wyrazili @Arczi-S i znajomy Marcin ze Stravy. Na miejsce spotkania wyznaczamy okolicę kopalni porfiru Zalas. Lekkie zdziwienie, gdy okazuje
Mortal84 - 470671 - 222 = 470449

Jakiś czas temu wypatrzyłem zamek w Rabsztynie i ...

źródło: comment_y5fICJiASntYiJ8StVNfyRcNmb0wGbyN.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

471207 - 7 - 11 - 134 - 65 = 470990

W sobotę wybrałem się do rodzinnych stron Henryka Sienkiewicza. Była wizyta w muzeum, był kopiec. Pan z muzeum polecał się jeszcze wybrać na piknik wojsk NATO. Średnio byłem przygotowany na wydłużanie trasy, bo lampek za bardzo nie miałem... Oczywiście to wszystko w pięknym słońcu i zimnym wietrze.

W niedzielę ciąg dalszy korzystania ze sprzyjającej pogody. Tylko było jeszcze bardziej wietrznie i jeszcze bardziej
fenter - 471207 - 7 - 11 - 134 - 65 = 470990

W sobotę wybrałem się do rodzinnych s...

źródło: comment_eC6oA7MnAkY5mn4Hz4VUFnKXLkWof6zx.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

471992 - 110 = 471882

Statystyki:

Dystans: 110 km
Czas: ◷03:21:00
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

472099 - 107 = 471992

Ze względu na panujące ostatnio warunki pogodowe (czyli niby słońce, ale p----i wiatrem i trochę chłodno) postanowiłem kupić jakąś drugą warstwę na nogi. Wczoraj wieczorem poszedłem do lidla i zobaczyłem że mają za 35zł spodnie do biegania, parę rodzajów do wyboru. Wybrałem taki luźniejszy softshell, ci debile przy kasie nawet nie zapytali czy będę w nich biegał czy robił co innego XD Tak czy siak - jak za
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: W tym miejscu tak, akurat ksiądz rozpoczął kazanie coś w stylu, "jak co roku, w 1 niedzielę października". Tak, tam w tle to nie jakiś zespół disco polo, a msza na scenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
474157 - 27 - 118 - 109 = 473903

Czwartek: po Wrocławiu (27,11 km)
Sobota: Kluczbork -> Byczyna -> Łubnice -> Bolesławiec -> Łęka Opatowska -> Dziadowa Kłoda -> Oleśnica (117,70 km)
Niedziela: Świebodzice -> Zamek Książ -> Świdnica -> Jaworzyna Śląska -> Żarów -> Mietków -> Wrocław (109,46 km)

W
breidavik - 474157 - 27 - 118 - 109 = 473903

Czwartek: po Wrocławiu (27,11 km)
So...

źródło: comment_br102obr2aNHWtueaX9dERMBgcOrMUdb.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ktoś wie co znaczy znak z ostatniego zdjęcia? Od czasu do czasu pojawia się na asfalcie. Czasem nie ma "kropki" a dwa prostopadłe prostokąty. Czasem dziobkiem do krawędzi drogi, czasem jeden bok prostopadle, drugi równolegle.


@metaxy: punkty osnowy fotogrametrycznej, stosowane w przypadku nalotów fotogrametrycznych do późniejszego wykonania aerotriangulacji ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
476246 - 108 = 476138

Ostatnio zjeżdzałem z samych szczytów, pora znów na przełęcz. Zwischbergen, 3300m. Przy okazji pierwsza setka od narodzin syna.

Dolina Zwischbergen biegnie wzdłuż granicy z Włochami między miejscowością graniczną Gondo a doliną Saas. Jako jedna z nielicznych dolin w Szwajcarii znajduje się po południowej stronie Alp - po tej samej co Włochy, nie Szwajcaria. Dolina kończy się przełęczą Zwischbergen, która oddziela masyw czterotysięcznika Weissmies od leżącego na granicy Pizzo d'Andolla
manedhel - 476246 - 108 = 476138

Ostatnio zjeżdzałem z samych szczytów, pora znów ...

źródło: comment_TzN4qWEi7VOU1F04kNkWUWsDZCHd2y6u.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Migfirefox: no zimą się da, te wszyskie downhille zimowe są częściowo na lodowcach. Ale nie o tej porze roku i nie po lodowcu którego nie znasz/ ktoś nie przygotował. Lodowce są niebezpieczne ogólnie.
  • Odpowiedz
476678 - 120 = 476558

Miały być góry, była jura i orle gniazda od Olkusza do Częstochowy. Przy okazji pierwsza setka w terenie. Płasko to tam nie jest, miejscami bardzo fajne single gdzie poczułem te słynne flow. Tereny na rower idealne, jeszcze tam wrócę przejechać cały szlak.

W tym tygodniu to już 120km!
#rowerowyrownik #100km
Igristoje - 476678 - 120 = 476558

Miały być góry, była jura i orle gniazda od Olkusz...

źródło: comment_DZl6ZNxRa2nkpte1OXlmGjJRAgRxFwaQ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@maein: dzięki :) no wiesz, rok się jeszcze nie skończył, kto wie, może się jeszcze uda :))

Moim głównym problemem na początku było to, że jeździłam sama i przesuwanie granicy km szło mi dosyć opornie (bałam się o bezpieczeństwo). Ale jak zaczęłam przebijać kolejne km pojawił się pomysł na 100 - pierwszą zrobiłam na początku września mając przejechane jakieś 1000km. Jeżeli chodzi o przerwy to różnie, jak jadę daleko to
  • Odpowiedz