16 września 1976 roku mistrz świata w pływaniu w płetwach kończył 13-milowy bieg treningowy w Armenii, gdy nagle usłyszał niepokojący dźwięk. Trolejbus przewrócił się przez ścianę zapory i wpadł do jeziora Erewan. 23-latek natychmiast wbiegł na miejsce zdarzenia, rozebrał się i zanurkował do zanieczyszczonej ściekami wody, aby uratować jak najwięcej ludzi. Pomimo prawie zerowej widoczności, Karapetyan popłynął 15 stóp w dół (5 metrów), aby dotrzeć do trolejbusu, tylko po to, by odkryć,
ogólnie jestem kiepem życiowym, mieszkam z rodzicami, nie mam przyjaciół, rzadko wychodzę z domu, robię w kołchozie i lecze się psychiatrycznie. ale wiecie co wam powiem? jestem człowiekiem dobrym, uczciwym, honorowym. dzielnie znoszę upokorzenia. staram się być miły nawet dla tych którzy ze mnie szydzą. nie chowam urazy, nie żyję nienawiścią, tworzę sobie przyjemne obrazy w głowie.
Twarze Czarnobyla: Pierwsze dni katastrofy oczami Igora Gawriłowa
6 maja 1986 roku rozpoczęła się moja pierwsza podróż do Czarnobyla - wspomina wybitny radziecki i rosyjski fotograf, Igor Gawriłow, który wspomina swoje pierwsze dni po katastrofie. Są one tak wymowne, że postanowiliśmy przetłumaczyć je w całości na język polski razem z fotografiami jego autorstwa. Zapraszamy do lektury...
Nikt za bardzo nie przejął się notą od TASS (centralna agencja prasowa ZSRR - przyp. red.) o wybuchu
Przelot nad Czarnobylską Elektrownią Jądrową po wybuchu w IV energobloku. Dwa czarne kwadraty z białymi pasami to bloki nr 1 i 2. Na ostatnim planie widoczny radar Duga.
A teraz siedzi sobie jakiś dziadek z altzheimerem w DPSie i nawet nie zdaje sobie sprawy, że jego decyzja o losie 28 metrowego kurnika, sprzed 12 lat, pozbawi największą partię opozycyjną szans na powrót do władzy i w zasadzie zadecyduje o tej czy innej przyszłości całego kraju. To jest Kurnik Przeznaczenia.
Dzień dobry, choć dla mnie dobranoc. Wejscie na Bosfor po nocce w dryfie w oczekiwaniu na kolejkę i pilota. Pogoda jak widać, mocno średniawa, nawet mi się nie chce nic nagrywać z samego przelotu, zwłaszcza że przepłynąłem zarówno Bosfor jak i Dardanele na sterze na Kurpiach - mój ostatni kontrakt w PŻM. Lecimy do Aliagi koło Izmiru na załadunek. Częściowa wymiana załogi, i domustrowanie drugiego ABka z Polski. Pozdrawiam
@zgubiles_sie_jelonku no tak, jeśli dziecko po urodzeniu ma cierpieć przez kilka lat zamiast kilku dni, to już wszystko gra, bo może kiedyś medycyna wymyśli coś, co mu pomoże? To nie jest troska, to tortura w białych rękawiczkach. Mówisz o „miłosierdziu”, ale tylko wtedy, gdy cierpienie jest krótkie? Przedłużanie bólu w imię jakichś hipotetycznych przełomów to nie heroizm, tylko okrucieństwo ubrane w ładne słowa.
@maczugalan ja dopiero teraz widzę jak słaba tam jest demokracja xD. Nawet jakby sam zrezygnował to nie będzie nowych wyborów bo 250 lat temu ktoś zdecydował ze wybory muszą być co 4 lata w listopadzie we wtorek bo rolnik z zadupia nie miał radia i gazet i wiedział kiedy musi odejść z pola i jechać do miasta zagłosować xD
Nowe konto po zbanowaniu starego w #aferabotowa , tym razem będę ustawiał bezpieczniejsze hasła , poprzednio konto to "wojtecki" Na wykopie aktywny od stycznia 2010