Mirki, coś mi się stało z drukarką więc poszedłem do informatyka. Ten obejrzał z zewnątrz, kilka razy włączył i wyłączył. Potem powiedział, że trzeba odpalić jakieś wydruki testowe i przyjść do niego za 2 tygodnie. Za te kilka minut wziął ode mnie 300 zł netto. Za 2 tygodnie przychodzę z wydrukami testowymi. On tylko rzucił okiem i zaczał coś pisać na komputerze przez 10 minut. Na koniec powiedzał że to niedrożność cyan

kukold









