Wpis z mikrobloga

Coraz więcej państw rozważa albo wdraża obowiązkową weryfikację wieku w internecie - głównie pod hasłem „ochrony dzieci”.

Na pierwszy rzut oka brzmi rozsądnie. Problem w tym, że żeby sprawdzić wiek użytkownika, bardzo często trzeba sprawdzić jego tożsamość: dokument, skan twarzy, karta płatnicza, zewnętrzna firma weryfikująca dane itd.

Czyli w praktyce „weryfikacja wieku” może bardzo łatwo stać się weryfikacją tożsamości w sieci.

Dzisiaj mówi się głównie o social mediach. Ale jeśli taka infrastruktura powstanie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby później rozszerzać ją na kolejne miejsca: strony internetowe, aplikacje, sklepy z aplikacjami, VPN-y, komunikatory albo treści uznane za „wrażliwe”.

I tu jest największy problem.

Internet już teraz jest mocno kontrolowany przez wielkie platformy, algorytmy i korporacje, ale nadal da się od tego uciec. Nadal istnieją fora, małe strony, niezależne społeczności, alternatywne serwisy, archiwa i różne zakątki sieci poza głównym nurtem.

Jeśli jednak dostęp do coraz większej części internetu zacznie wymagać potwierdzania wieku/tożsamości, to te wolne miejsca będą stopniowo znikać, schodzić głębiej pod ziemię albo będą odcinane od normalnego funkcjonowania.

To nie jest spór o to, czy dzieci należy chronić. Należy.

Pytanie brzmi: czy pod tym hasłem mamy zaakceptować internet, w którym anonimowość staje się podejrzana, a korzystanie z sieci zaczyna przypominać przemieszczanie się po galerii handlowej?

Bo jeśli dziś zgodzimy się na „dowód do social mediów”, to jutro może się okazać, że dowód będzie potrzebny do coraz większej części internetu.

Znalezisko:
https://wykop.pl/link/7955987/weryfikacja-wieku-w-mediach-spolecznosciowych-poczatek-konca-wolnego-internetu

Artykuł PL przez Google Translate:
https://mullvad-net.translate.goog/en/blog/age-verification-for-social-media-the-beginning-of-the-end-for-a-free-internet?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=en&_x_tr_pto=wapp

Oryginał:
https://mullvad.net/en/blog/age-verification-for-social-media-the-beginning-of-the-end-for-a-free-internet

#internet #prywatnosc #cenzura #technologia #socialmedia #wykop #polska #ue
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie brzmi: czy pod tym hasłem mamy zaakceptować internet, w którym anonimowość staje się podejrzana, a korzystanie z sieci zaczyna przypominać przemieszczanie się po galerii handlowej?


@crystal-cheney: nie. I jeszcze raz nie.

Owszem - moze i nalezy chronic dzieci. Ale od tego sa
  • Odpowiedz
@crystal-cheney: a po co ci ta anonimowość, której w sumie i tak nie ma w sieci bo Twój dostawca internetu identyfikuje aktywności na Twoim sprzęcie lepiej niż możesz sobie to wyobrazić. Wstydzisz się tego co piszesz/publikujesz?
  • Odpowiedz
@wojciet To, że anonimowość nie jest absolutna, nie znaczy, że mamy normalizować internet „na dowód”.

ISP to jedno, a obowiązkowa identyfikacja przy korzystaniu z platform/usług to drugie. Nie chodzi o „wstydzenie się”, tylko o prawo do pseudonimowości - krytykowania władzy, firm, pracodawcy czy lokalnych układów bez przypinania wszystkiego do nazwiska.

Nie trzeba mieć nic do ukrycia, żeby nie chcieć pokazywać dowodu przy wejściu do internetu.
  • Odpowiedz
a po co ci ta anonimowość, której w sumie i tak nie ma w sieci bo Twój dostawca internetu identyfikuje aktywności na Twoim sprzęcie lepiej niż możesz sobie to wyobrazić. Wstydzisz się tego co piszesz/publikujesz?


@wojciet: A dlaczego w takim razie nie masz nicku skladajacego sie z imienia i nazwiska plus numeru pesel?
Wstydzisz sie tego co piszesz?
  • Odpowiedz
ale jak wygooglujesz mój Avatar to od razu mnie znajdziesz wraz ze wszystkimi danymi niemal


@wojciet: A bo mi sie chce? Albo mi to potrzebne?

Zgadnij dlaczego monitoring w miejscu pracy nie moze zawierac rejestrowania dzwieku
  • Odpowiedz
Dzisiaj mówi się głównie o social mediach. Ale jeśli taka infrastruktura powstanie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby później rozszerzać ją na kolejne miejsca: strony internetowe, aplikacje, sklepy z aplikacjami, VPN-y, komunikatory albo treści uznane za „wrażliwe”.


@crystal-cheney: To nie jest pytanie co można zrobić, tylko co tak naprawdę chcą uzyskać rządzący? Bo już wiemy, że nasza pseudoanonimowość o której mówiłeś, to nie jest pseudoanonimowość, tylko poczucie anonimowości. Czyli kompletnie błędne
  • Odpowiedz