Mimo braku wiary w rzeczy nadprzyrodzone, w życiu przytrafiły mi się dwie sytuacje, których wytłumaczyć nie potrafię 1. Jakieś 17 lat temu, w parku siedziałem ze znajomymi,w pewnym momencie przed nami przez chodnik przeszło, a raczej przeleciało przy ziemi coś, nie jestem w stanie powiedzieć co to było, bezkształtna czarna kulka, jakby zlepek czegoś... Bezszelestnie, cicho przesunęła się w poprzek chodnika, myślałem że mam zwidy, ale spojrzałem na kolegę a ten stał
@noadam: no zaprzeczam sobie, bo nie wierzę w takie coś jak "paranormalne zjawiska" a jednak widziałem coś czego wytłumaczyć nie potrafię? Podkreślam to nawet dwa razy xD dlatego cały ten wpis to jedno j----e zaprzeczenie moich przekonań z tym co widziałem.
@Shin-chan: tylko że na Ukrainę wysyłają stare Stary, Jelcze, wozy z niemieckiego demobilu co jeszcze lata służyły w Polsce, a ci strażacy chcą kupić fabrycznie nowy, nowocześnie wyposażony wóz.
@Shin-chan: Od lat wycofywane auta sa przekazywane niewydolnym finansowo Ukraincom tak jak niemieckie gminy kiedys oddawały własny szrot biedakom z Polski.
Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla na poranne posiedzenie. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem z otaczających mnie
Jak Stachurski nagrywał DoskoZZZę, to jednym z techników odpowiedzialnych za realizację dźwięku był mój kumpel, Marek. I było trochę jak w tych wpisach z liczbą efektów, bo Marek uważał ją za przesadzoną. Wtedy pan Jacek podszedł do niego i zapytał: -A ty wolałbyś mieć zdrowe, czy mądre dzieci? Marek, zupełnie zbity z tropu odparł: -Najlepiej i zdrowe i mądre. -Czyli nie chcesz już, żeby były szczęśliwe? - zapytał Pan Jacek badawczo Marek wypalił:
@SzubiDubiDu: Generalnie tak, ale nie do końca. Miasto musi świadomie wspierać jedną formę komunikacji względem drugiej. Im wygodniejsze jest spacerowanie/jeżdzenie rowerem/komunikacją miejska, tym mniej ludzi decyduje się na samochód. Tworzenie bardziej sprzyjających warunków dla posiadaczy aut powoduje, że więcej osob korzysta z tego śrdoka transportu, co nakręca spiralę korków.
Problemem z tego mema jest to, że większość polskich miast ma wywalone na wszystkich po równo :P
@Opat: u nas raczej obrzydza się jazdę samochodem nie dając absolutnie nic w zamian i oczekując efektów. Na często cytowanym przez "aktywistów" zachodzie najpierw pracują nad infrastrukturą a potem ograniczają ruch kołowy. A u nas jak zwykle - zaczynają od zakazów, resztę mają w dupie
1. Jakieś 17 lat temu, w parku siedziałem ze znajomymi,w pewnym momencie przed nami przez chodnik przeszło, a raczej przeleciało przy ziemi coś, nie jestem w stanie powiedzieć co to było, bezkształtna czarna kulka, jakby zlepek czegoś... Bezszelestnie, cicho przesunęła się w poprzek chodnika, myślałem że mam zwidy, ale spojrzałem na kolegę a ten stał
@agareas: weź mnie nie osłabiaj XD
kulka - bezkształtna? XDXD