SCT w Krakowie powinna zostać – i to bez rozwadniania zasad.
Po pierwsze: albo chronimy zdrowie mieszkańców, albo dalej akceptujemy smog i choroby – nie da się mieć jednego i drugiego.
Po drugie: miasto nie jest parkingiem dla starych, trujących aut – przestrzeń należy do ludzi, nie do rur wydechowych.
Po trzecie: jeśli Kraków chce być nowoczesny, to musi przestać udawać, że problem emisji „sam się rozwiąże”.
Niewygodne? Tak. Ale skuteczne rzeczy
Po pierwsze: albo chronimy zdrowie mieszkańców, albo dalej akceptujemy smog i choroby – nie da się mieć jednego i drugiego.
Po drugie: miasto nie jest parkingiem dla starych, trujących aut – przestrzeń należy do ludzi, nie do rur wydechowych.
Po trzecie: jeśli Kraków chce być nowoczesny, to musi przestać udawać, że problem emisji „sam się rozwiąże”.
Niewygodne? Tak. Ale skuteczne rzeczy



































Żałosny jest ten wynik referendum; przecież ledwo przekroczono frekwencję; nie rozumiem jak niewielkie grono zmanipulowanych prawackich oczolomow może legalnie zmieniać włodarza z mandatem społecznym, to bardzo niebezpiecznym precedens a małpy się cieszą... #polityka
Nie da się inaczej, bo nie znamy głosów tych, co w poprzednich wyborach zostali w domach. Trzeba było chodzić na wybory.