#logikarozowychpaskow Wyjechałem do Niemiec na delegację. Żona w tym czasie ma użytkować nasze auto. Przed wyjazdem odwiedziłem mechanika i wymieniłem tarcze, klocki rozrząd itp. Zatankowałem do pełna, zaparkowałem pod blokiem przodem do wyjazdu zeby potem różowy nie miał problemów z manewrowaniem. Wszystko pięknie ładnie. Różowy od jakiegos czasu odmawia wymiany opon na zimowe "bo się nie znam". Wróce z delegacji w styczniu i zastanę prawdopodobnie auto na letnich oponach stojące w zaspie.
@ForThoseWhoKnow: Kiedyś w szatni na siłowni, już po treningu, przebierałem się i jak to zawsze mam w zwyczaju wciągam telefon z kieszeni i odkładam w miarę bezpieczne miejsce żeby mi nie spadł i się nie rozwalił czy coś. Razem ze mną w szatni były jeszcze 2 osoby. Jeden facet jakieś 35-40 lat i drugi typek wiek ok 20 lat, straszny dziwak, wybijało od niego potem i moczem strasznie i nikt nie
@uzytkownik_z_nazwa: Kiedyś Blizzard wydawał genialne gry a teraz to tylko maszynki do dojenia kasy. A stało się tak za sprawą Activision. Wielka korporacja macza palce w proces projektowania gier i potem wydają takie potwory jak Diablo 3 w dniu premiery, bug na bugu, gra momentami niegrywalna ale ważne że kasa z aukcji przedmiotów się zgadzała. WoW to obecnie jakiś żart, za kasę możesz przykoksić postać do 90 lvl, kupić super unikalnego
U mnie na osiedlu jedną kafejkę zamkneli bo jakimś cudem właściciel ciągnął internet i prąd na lewo. A fajnie tam było bo jakieś 20 komputerów i nawet tanio bo 2 zł/h. Potem tam był burdel i wojny konkurencyjnych alfonsów (strzelaniny, bójki itp) a teraz jest fitness club.
W przyszłości ciągle będzie popyt na wykwalifikowanych hejterów więc może pozakładają szkoły średnie i wyższe uczelnie o odpowiednim profilu np technikum hejtingu, inżynieria trollowania specjalność sianie nienawiści i dezinformacja. Na każdej większej uczelni powinien powstać wydział propagandy bo jak już się coś robi to robi się to profesjonalnie ( ͡º͜ʖ͡º)
@etui64: Zwraca się do mnie takim łamanym polskim, ale z tym akurat nigdy nie miałem problemu bo potrafie zrozumieć że jak ktoś od lat używa obcego języka i nie ma raczej okazji szlifować ojczytego to traci na płynności i zasobie słów. Z drugiej strony jednak mogłaby trochę poćwiczyć z profesorem Miodkiem i nie traktować ojczystego języka jak egzotyczną umiejętność.
@etui64: Osobiście to najbardziej mnie wnerwiają osoby mieszkające za granicą i udające kogoś lepszego. Przykładowo żona szefa (niemiec, 210cm wzrostu, obleśny, oddaje auto do serwisu bo skrzypi zawias ze schowka od strony pasażera - wiadomy typ człowieka), teoretycznie moja szefowa ale celowo tak jej nie nazywam bo nie ma żadnej władzy i nawet umiejetności, generalnie kseruje dla swojego męża dokumenty. Ma stanowisko, kupe kasy, drogie auta. O to akurat nie mam
Wracam sobie pewnego pięknego dnia z pracy a tu na ul. Przczyńskiej w Gliwicach górnicy przechodzili sobie w akcie protestu i spokojnie rzucali petardami to w przechodniów a to pod zaparkowane auta a to komuś na balkon. Od czasu do czasu jakiś górnik Janusz piwa wchodził do monopolowego uzupełnić zapasy. A gdy piwko podziałało na pęcherz to sobie kulturalnie sikali po bramach. Osobiście nie widziałem bardziej zaszczanej bramy niż jedna na ulicy