339355,80 - 4,96 = 339350,84
Ale dzisiaj przygrzało w Krakowie. Na piąteczkę pogoda jeszcze ok, ale półmaratończykom współczuję.
Olimpijska 5-tka fajna, okazja do pobiegnięcia ramię w ramię z celebrytami. Roberta Korzeniowskiego pokonałem, niestety do Marcina Lewandowskiego troszkę brakło(o dziwo nie wygrał, a był drugi). Wynik poniżej 19 minut jak na upał i trasę z nieprzyjemnym podbiegiem całkiem ok.
Pozdrawiam
Ale dzisiaj przygrzało w Krakowie. Na piąteczkę pogoda jeszcze ok, ale półmaratończykom współczuję.
Olimpijska 5-tka fajna, okazja do pobiegnięcia ramię w ramię z celebrytami. Roberta Korzeniowskiego pokonałem, niestety do Marcina Lewandowskiego troszkę brakło(o dziwo nie wygrał, a był drugi). Wynik poniżej 19 minut jak na upał i trasę z nieprzyjemnym podbiegiem całkiem ok.
Pozdrawiam







No i nadejszła ta chwila, gdy trzeba było się zmierzyć z półmaratonem po raz kolejny… Z tarczą nie wyszedłem, na tarczy też nie – chyba najlepiej moją sytuację można określi wyjściem z tarczą wbitą w dupę xD
Po raz pierwszy od dawna całkowicie wyłączyłem budzik – obudziłem się mniej więcej koło 7 rano. Poranek na totalnym luzie – kawka, lekkie śniadanie… i potem tuż przed dziesiątą jazda na linię startu.
Oczywiście
źródło: comment_bqGke0ff6WQWhI8lU33csw691CbwXeOh.jpg
Pobierz