#perfumy
Comme des Garcons 2011 to chyba najbardziej absurdalna kompozycja pod względem nut jaką miałem okazję testować. Rzeczywiście czuć w niej klej oraz brązową taśmę klejącą, czy też jakąś gumę. Jest niczym zapach unoszący się w lokalnym sklepie z narzędziami. Aldehydowy i nieco świeży, wydaje mi się że jest też trochę szafranu i kwieciste bezowe nuty. W drydownie pojawia się więcej tych kwiecistych akordów, a klej i taśma słabną, co
Comme des Garcons 2011 to chyba najbardziej absurdalna kompozycja pod względem nut jaką miałem okazję testować. Rzeczywiście czuć w niej klej oraz brązową taśmę klejącą, czy też jakąś gumę. Jest niczym zapach unoszący się w lokalnym sklepie z narzędziami. Aldehydowy i nieco świeży, wydaje mi się że jest też trochę szafranu i kwieciste bezowe nuty. W drydownie pojawia się więcej tych kwiecistych akordów, a klej i taśma słabną, co















#perfumy
Trudno będzie znaleźć coś podobnego, bo to bardzo specyficzny zapach, ale ja bym poszedł w coś przyprawowego.
Może jakiś Serge Lutens? Arabie albo Ambre Sultan.
Podobno w tym klimacie jest mocno Gold Noir od Majouri, ale nie testowałem i nie wypowiem się. (・へ・)