kupię odlewki albo flakony z dużymi ubytkami wszelkich flankerów Nuit d'Issey (oprócz Parfum), np. pic rel, Noir Argent albo Pulse of the Night └[⚆ᴥ⚆]┘
@theicecold Bohoboco, Bale perfumes Alana Balewskiego - bardzo polecam :) Fyyre perfumes Kamila Bańkowskiego i jeszcze bez 'marki' ale z fantastycznymi kompozycjami - Kasia Połom (。◕‿‿◕。)
@theicecold: co do mchu to nadal mam małą odlewke i mi akurat osobiście się spodobał, mógłby mieć lepsze parametry ale bardzo fajnie w tych zapachach jest oddany klimat lasów w których dorastałem
@theicecold: Na fragrze poetów nie brakuje. Próbujesz się dowiedzieć przed zakupem jak to śmierdzi, a czytasz poematy na poziomie przedszkola( ͡°͜ʖ͡°).
Nie będę pisał pełnej recenzji, ale powiem tak: Patchouli Ink to pierwsze od dawna zaskoczenie ze strony Montblanc i w końcu jakaś nieodtwórcza premiera w tym roku. Otwarcie jest naprawdę intrygujące (jest jakaś taka metaliczna, brudna nuta - to może być ten obiecany atrament), potem przechodzi w słodycz nieco pudrową, czyli ta obiecana paczula podkręcona wanilią - niech im będzie, zgoda.
Całkiem fajna pozycja. Fani serii Valentino Uomo Born in Roma mogą
@theicecold: Też zwróciłem uwagę na tego zawodnika, jak dla mnie najciekawszy z tej serii od Montblanc. Z tą nieodtwórczością ja się jednak nie zgodzę, po powąchaniu wiedziałem że skądś to już znam. Szybki rzut oka na fragrę i podobieństwo do Patchouli 24 i Memory Motel stało się oczywiste. Tak czy inaczej chętnie przytuliłbym flakon jak tylko ceny spadną bliżej takich do jakich przyzwyczaił nas Montblanc za swoje inne zapachy( ͡
Wiecie, czego oczekuję od perfum proponowanych przez mainstreamowe marki modowe?
Przede wszystkim kompozycji, którą tworzy kilka prostych akordów i które razem kreują zgraną, skrzętnie przemyślaną melodię - chcę chwycić tego typu perfumy, wystrzelić kilka chmur pachnącego płynu na kark i z uśmiechem na ustach wyjść z domu na spotkanie z przyjaciółmi.
Tej funkcji zdecydowanie nowa propozycja od Versace, czyli Eros Energy nie spełnia. Nie pachnie to dla mnie w żaden sposób zachęcająco,
Jakie są według was najbardziej przehajpowane marki perfum?
Ja zacznę: Tom Ford.
Mają kilka świetnych pozycji, ale większość z nich jest wtórna (w kontekście lub są to zwyczajnie odgrzewane kotlety w obrębie marki), a parametry wielu są naprawdę mizerne - mając na uwadze przeciętne ceny tej marki, to jest to nie do wybaczenia.
@theicecold u Forda wciąż odnajduję kilka solidnych pozycji, nie będę mówić o cenach czy parametrach, bo to subiektywne, moim zdaniem nie upadł tak nisko jak… Tiziana Terenzi - jedna chemiczna baza, mnóstwo identycznych zapachów, a ceny odjechane bardziej niż u Forda, niestety wiem ile mniej więcej te zapachy kosztują w hurcie i butikowe ceny rzędu 1500-3000 złotych to solidne kilkaset procent marży, Forda broni, bo nawet nie oglądam się za premierami,
Da się jednak ocenić ten zapach jako twór... artystyczny, jako sztukę.
@theicecold: Perfumy to rzecz użytkowa a nie sztuka i tak powinna być oceniana. Jak nie możesz tego używać (bo śmierdzi), to brak w tym najmniejszego sensu. Równie dobrze można by zrobić perfumy o zapachu gówna wielbłąda, niby są ale po co ¯\(ツ)/¯
#perfumy