Jeśli takie warunki jak dziś utrzymają się długo, to konwersja zwykłego roweru MTB na ebike nie ma sensu. Tylko fatbike. Mam jeszcze rower XC z oponami Vittoria Barzo 2.25 i się zastanawiam, czy go nie poświęcić i nie zrobić z niego ebike. Ale chyba zakup fatbike będzie lepszą opcją. Czy fatbike dobrze sobie radzi ze słabo odśnieżonymi DDR, śliskimi ulicami, lodem, piachem, czyli takimi warunkami jak dziś? Czy też można zaliczyć fikołka?

SendMeAnAngel


















