@fan391 matko boska Liero! Dużo lepsza gra niż wormsy, uwielbiałem w to grać. Pamiętam jak do kumpla przychodziłem w to grać, on na numerycznych a ja na wsadzie. Eh to były czasy (╯︵╰,)
@KontrproduktywnyAnalityk: on powinien wylecieć już po wyborach, zawsze był pisowskim czopem i przemycał swoje poglądy w komentarzu. Ale to zawieszenie z takiego powodu jest z d--y.
Jak będzie tu 400 plusów to kupuje najostrzejsza pizzę w Polsce z filmu ksiązula i będę nią częstował meneli. Oczywiście wszystko nagram i wrzucę na YT
To już 6. edycja smutnej akcji wakacyjnego publikowania map śmiertelnych wypadków w wakacje. Tak jak w ostatnich latach, postaram się codziennie wrzucać mapę, listę wypadków i statystyki pod tag #smiertelnewypadki (na ile pozwoli mi praca i inne obowiązki). Postaram się także porównywać liczby z tymi w poprzednim roku.
Uwielbiam sobie raz na jakiś czas wziąć spontan urlop w środku tygodnia. Od rana szwędac się po mieście na hulajnodze i cieszyć oko widokami, smakami. Totalny chill. Polecam każdemu #relaks #wroclaw #l-------------j
Start w biegu Tenerife Bluetrail 110 km. Ależ to był łomot. Nietypowa trasa, z jednego końca wyspy na drugi, z poziomu morza prawie na szczyt wulkanu Teide na 3500 m i z powrotem na poziom morza. W zasadzie pierwsze 60 km pod górę, a potem reszta w dół.
W pierwszej połowie w sumie mało się działo, start w piątek o 23:00 z plaży i mozolne zdobywanie wysokości przeplatane krótkimi zbiegami. O świcie dotarłem do przepaku na 50 km, na wysokości ok 2000 m, u stóp Teide. Ogarnąłem się w miarę szybko i zacząłem podejście na Teide, 10 km i kolejne 1500 m w pionie. Trochę mnie to zniszczyło, wysokość dawała się we znaki, ostatni kilometr szedłem jakieś 30 min, mimo że kilka dni wcześniej wszedłem tam dla aklimatyzacji. Na górę dotarły moje zwłoki, spędziłem ponad 20 min na punkcie, dochodząc do siebie, na szczęście udało się zreanimować i zacząłem zbiegać. Początek bardzo stromy i trudny technicznie, potem trochę łatwiej, chociaż im niżej tym bardziej w upale. Zbiegało mi się nawet dobrze i powoli wyprzedzałem innych. Gdzieś na 80 km wbiegłem w chmury i z upału zrobiło się chłodno, a potem zaczęło padać, więc strome zbiegi zrobiły się śliskie. Na 93 km czekała nas kolejna atrakcja, ostatnie podejście, 600 m w pionie na dystansie niecałych 2 km. Stromo, a nogi już puste, zajęło mi to prawie godzinę. Stamtąd zbieg do poziomu morza, kolejne 1000 m w dół. Na dole znów upał, a zostało jeszcze ok 7 km już relatywnie płasko przez nadmorskie miasteczka, moim zdaniem zupełnie zbędny fragment trasy. W sumie wyrobiłem się poniżej 19 godzin, z czego jestem nawet zadowolony. Do końca wyprzedzałem, na pierwszym punkcie byłem na 100 miejscu, finalnie skończyło się na 57.
W sumie to mózg mi paruje jak pomyślę, że aktorka grająca Halinkę w pierwszym sezonie kiepskich miała 33/34 lata. Przecież to od początku była matka Polka po czterdziestce z dorosłym synem i córką nastolatką
#heheszki #gry #nostalgia #90s
źródło: liero
Pobierz