Dostałem mandat (jeszcze nie dostałem właściwie, dostałem tylko zdjęcie i prośbę o przyznanie się do popełnionego czynu). Fakt jest taki, że jechałem jakiś czas temu przez Radzyminek, domów w okolicy nie było, znaku teren zabudowany nie widziałem (zakładam że przez śnieg) przekroczyłem prędkość o 20 kmph - 70kmph na ograniczeniu do 50. Że to teren zabudowany zorientowałem się jak błysnęło, a już znak koniec obszaru zabudowanego był cały uklejony śniegiem, więc początek

pstryczek_elektryczek




































