41 229,16 - 12,41 = 41 216,75
Wyszedłem po 9 rano i już nieźle grzało. W planie było 70 minut easy, ale tętno rosło praktycznie razem z temperaturą ¯_(ツ)_/¯
Niby jakaś aklimatyzacja jeszcze została, ale i tak jestem jakimś wampirem. Wystarczy odrobina słońca i organizm od razu zaczyna protestować. Jeszcze z 5km i dobiłbym spokojnie do tętna maksymalnego (╯°
Wyszedłem po 9 rano i już nieźle grzało. W planie było 70 minut easy, ale tętno rosło praktycznie razem z temperaturą ¯_(ツ)_/¯
Niby jakaś aklimatyzacja jeszcze została, ale i tak jestem jakimś wampirem. Wystarczy odrobina słońca i organizm od razu zaczyna protestować. Jeszcze z 5km i dobiłbym spokojnie do tętna maksymalnego (╯°










U mnie dalej jakiś marazm zapanował i ciężko się zebrać na trening. Dzisiaj wpadło easy + przebieżki. Jedyny plus jest taki, że jesień nastała (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
EDIT: Niby wciąż czekam na potwierdzenie zwiększenia limitu zawodników w Strava na wykopaktywny.pl, ale czy ktoś
źródło: IMG_0313
Pobierzźródło: IMG_0314
Pobierzźródło: 1000045300
Pobierz