TLDR: zgłosiłem samochody jeżdżące po chodniku. Zostałem wezwany na komendę i skala absurdów przeraża.
W okolicy domu moich dziadków jest totalny b----l samochodowy, jeżdżą gdzie i jak chcą, a głównie po chodnikach. Często tam bywam i legalny duży parking jest ok. 200-300m dalej, ale kto będzie tyle chodził. Moi dziadkowie (90lvl)











































Mam k---a takiego nerwa przez tych s---------w ze aż muszę gdzieś wylać.
Pracuje w szpitalu w Miastku tym teraz słynnym ostatnio przez aferkę na 300 koła dziennie
Ale to dopiero początek góry lodowej.
Na oddziale wewnętrznym pracowało u nas 7 lekarzy
Każdy zarabiał średnio 150 tysi i więcej miesięcznie
Muszą tu się pojawić osoby niezależne ,niespokrewnione które nie będą patrzyły się na korelacje tego z tym, tego z tamtym.