Nienawidzę k---a świąt. Moja rodzina to zagorzali platformersi, ale to już na poziomie wyznawców. Wszystko było ok, dopóty ktoś nie postanowił włączyć telewizora i wiadomości. Bałem się. Wiedziałem co to oznacza. Nagle się pojawili. Para prezydencka, składająca życzenia świąteczne. Następna scena przypomina żywą adaptację słynnych dwóch minut nienawiści z 1984 Orwella. Nastąpiły krzyki, jedno za drugim:
- KIBOL!!!!
- MANIAK!!!
- ZOBACZCIE JAK STOI, PRZECIEŻ ON WYGLĄDA JAK BANDZIOR
- J***NY ALFONS
- KIBOL!!!!
- MANIAK!!!
- ZOBACZCIE JAK STOI, PRZECIEŻ ON WYGLĄDA JAK BANDZIOR
- J***NY ALFONS





































Mam specyficzne hobby. Prowadzę prywatną wojnę o pamięć. Edytuję niemiecką Wikipedię. Wchodzę na strony sielankowych, bogatych miasteczek w RFN. Wyszukuję sekcję "Persönlichkeiten" (Wybitne osobistości) i dopisuję tam nazwiska lekarzy-morderców z SS, którzy po 1945 roku żyli tam jak pączki w maśle. Dodaje od
a) Sadyzm: Torturował prądem żołnierzy z traumą.
b) Kariera: Dyrektor kliniki.
c) Pogrzeb: Z honorami lekarskimi.
d) Dzieci/Rodzina: Wpływowa rodzina lekarska w Düsseldorfie. Dzieci przejęły pacjentów i kontakty. Adres potwierdzony minimum 3 niezależne źródła - fotografia dostępna (brak publikacji rodo).
32.