Stoją w kolejce do nieczynnego marketu budowlanego.

Ktoś stoi i czeka aż się drzwi otworzą, ludzie się ustawiają za nim i czekają, pierwszy odchodzi i ludzie się przesuwają do przodu. Czytają i odchodzą i tak w kółko - pierwszy zauważa, że zamknięte, a następny podchodzi - pisze Marcin.
z- 85
- #
- #
- #
- #
- #


















