@Line-Storm: w hondach działa tak adaptacyjny tempomat. Jeśli ktoś na pasie obok sygnalizuje zmianę pasa, to tempomat pokazuje to na wyświetlaczu i zwalnia tak, żeby go wpuścić :)
@JohnFairPlay: u mnie w pracy #programista15k w Warszawie giną sztućce, talerze i używane mokre ręczniki z rowerowni, więc chyba nic mnie już nie zdziwi...
Udzielałem kiedyś wywiadu w radio. W którymś momencie redaktor prowadząca zapytała mnie: „Czy nie uważasz, że mężczyzna powinien zaspokajać wszystkie potrzeby emocjonalne swojej żony?”. Tak naprawdę to nie było pytanie, tylko wystawka, jak w siatkówce - opowiada Mark Gungor.
Fryzjer damski w #warszawa - gdzie dobrego szukać? Zależy mi na poradach dt. układania włosów bo mam dość chodzenia ciągle w „końskim ogonie”. No i żeby nie była to Grażynka co nie wie ile to jest 5 cm :P
Najlepiej Bielany, Bemowo, Żoliborz, Wola - ale jeżeli warto to i na Ursynów pojadę :P
@southlander: przedstawiasz problem konfliktu o dzieci jako coś błachego. Wcale tak nie jest. Jak może teraz zaufać żonie? Kobieta jak chce zajść w ciążę to w nią zajdzie, a jak zaczęły jej szaleć hormony jeszcze, to ja już bym się na jego miejscu na metr nie zbliżała. Zupełnie mirka rozumiem, nie chce mieć dzieci i żadna kasa nic tu nie da. Jeśli ona chce, a on nie, to niestety szansa
Takie ogłoszenie o pracę pojawiło się na oficjalnej stronie wiedeńskiej politechniki. Mężczyzna zostanie z definicji odrzucony w tym postępowaniu rekrutacyjnym, niezależnie jak dobre będą jego osiągnięcia naukowe. Tak zakłada uczelniany "Plan for Advancement of Women" ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
"Kobieta kastrująca" robi takie rzeczy, które odbierają mężczyźnie jego męskość, i nie chodzi tu jedynie o dosłowne znaczenie tego określenia (mężczyzna staje się impotentem), ale także o odebranie mu innych męskich atrybutów – możliwości przejmowania inicjatywy, podejmowania istotnych decyzji.
@PanPoteflon: i super. U nas podobnie tylko bez dzieci. Intercyza, bo oboje chcemy chronić swoje majątki, oboje pracujemy, zrzucamy się na wspólne życie, dom ogarnia ten, kto akurat ma czas i siłę. Tak wygląda normalne życie, a nie znajdywanie sobie niewolnika. Gratuluję Mirku wygranego życia ( ͡°͜ʖ͡°)
Kobiety wciąż pytają: „Gdzie ci mężczyźni?". Wszędzie mówi się o kryzysie męskości. A może mamy do czynienia z kryzysem kobiecości, w którym to panie nie potrafią sobie poradzić z rzeczywistością?
@amarillos: hmm, to dziwne, bo pracowałam w pięciu korpo jako inżynier (i nadal pracuję) i wszystkie moje koleżanki miały równe, bądź lepsze kompetencje niż koledzy, często to kolegom łatwiej się było ukryć w tłumie ze swoim brakiem ogarnięcia. No ale cóż, pracuję tylko w korpo jako inżynier, co mogę wiedzieć ( ͡º͜ʖ͡º)
TLDR; Potężne świąteczne #rozdajo od potężnego producenta kurtek skórzanych, do zgarnięcia dowolny pasek skórzany do 60zł oraz dowolna kurtka skórzana (o ile jest dostępna) w czarnym kolorze ze skóry jagnięcej - licowej z naszego sklepu tomskor.pl zasady poniżej! - dodatkowo super świąteczna promocja na nasze produkty!
#dziendobry wszystkie #rozowepaski oraz #niebieskiepaski, niektórzy z Was już pewnie wiedzą, że jesteśmy producentem odzieży skórzanej premium i mieliśmy
Łódź jest TOP2 w rankingu Lonely Planet jako BEST VALUE DESTINATION na 2019 rok! Więcej na stronie turystycznej miasta (wersje PL/ENG/DEU/FRA). Łodzianie wykopcie nas na górę, bo naprawdę warto!
@PolnyZwierz: Zabieg stylistyczny. 5 lat mieszkałam w Łodzi, okradziono mnie 3 razy w trakcie ostatnich dwóch lat (2011-2012, 23,24 lata odpowiednio), czyli nie byłam nowa w mieście, ani zaraz po maturze. Poza tym ekshibicjoniści conajmniej raz na 2 miesiące. Dzielnice po których się poruszałam: Bałuty (Żubardź, Radogoszcz, osiedle Jagiełły, Teofilów), Śródmieście, Chojny, Dąbrowa, okolice Politechniki, Retkinia. Przez kolejne 6 lat mieszkałam w różnych miejscach i nigdzie nie zostałam okradziona, nawet
@PolnyZwierz: Twoje zdanie czy zabieg stylistyczny czy manipulacja. Mieszkałam i nie lubiłam. Nie tylko ja z mojego grona zostałam okradziona w Łodzi (uwaga: lokalsi również). Jeśli chodzi o "modę na plucie" to dziwnym trafem łodzianie tak twierdzą od lat nie zauważając wad miasta bo "Łódź obrażajo!", "jak ci się nie podoba to w---------j" . Powtórzę, mieszkałam wielu miejscach - w kraju i zagranicą i nigdzie nie czułam się tak zagrożona
Hej! Zalega mi w szafce zegarek do #samsung Gear Fit a nie mam już od dawien dawna telefonu na Androidzie więc robię swoje pierwsze #rozdajo ! Wszyscy biorą udział, losowanie przy pomocy mirkorandom w niedzielę! Zostaw plusa i koma! ( ͡°͜ʖ͡°)
Czemu francuzy są tak hejtowane, mam ten samochód pół roku i jeździ jak marzenie. Wyposazeniem nie odstaje na krok najnowszym modelem, od czujnikow parkowania, przez grzane automatyczne fotele na łączności bluetooth kończąc i wiele więcej. Silnik super wydajny, jadąc na trasie 170 km/h pali 6,5l, kosztował niecałe 20k.
#pracbaza U mnie w pracy niedługo podwyżki i system zachęcania do nie chodzenia na L4. Za każdy miesiąc w którym nie weźmiesz l4 dostaniesz 100zl, za cały kwartał dodatkowo 200zl. Pieniądze dostajesz na koniec roku, a w przypadku pójścia na L4 wszystko się resetuje :3 ciekawe jak zareagują pracownicy. Niedługo trzeba będzie im tą nowinę przekazać xD według mnie trochę ten pomysł zalatuje obozem pracy ( ͡°͜ʖ
@Riwethiel: U mnie w jednej z prac było dodatkowo 6 dni pełnopłatnych "na podkurowanie się". Czyli jak czujesz, że cię coś bierze, to nie idziesz do pracy, a dostajesz 100% kasy, nie zarażasz współpracowników, a czasem jeden dzień na początku infekcji lepiej leczy niż tydzień przy rozwiniętej. Czyli ciebie nie ma jeden dzień, pracodawca niewiele traci, wracasz do robo, wszyscy szczęśliwi vs idziesz do robo "niewyraźny", potem bierzesz tydz zwolnienia
Śmieszna sprawa. Wczoraj rozmawiałem z dwiema koleżankami które siebie nie znają i nigdy nie poznają, niemniej jednak łączył ich wspólny mianownik w obydwu rozmowach.
Pierwsza wyszła za mąż za chłopa która mało zarabia. Jest rozgoryczona faktem, ze musi składać się pół na pół na mieszkanie żeby je utrzymać. Męczy ją że mąż nie ma na tyle pieniędzy żeby zrobić wycieczkę zagraniczną, remont kuchni lub żeby miała "poczucie bezpieczeństwa do końca życia".
@agataen: o, widzisz! u nas każdy ma swoje pieniądze, mamy wspólny budżet 55/45- wrzucamy tam co miesiąc ustaloną kwotę (z tego idzie na jedzenie, mieszkanie i inne bzdety), to co zostanie to już każdy dysponuje sobie wg uznania, przecież oboje zarabiamy. Wyjazdy dzielimy 50/50. Ale na wypadek choroby/utraty pracy itd mamy wspólne oszczędności plus pierdyliard ubezpieczeń.
@agataen: nie, to są oszczędności na sytuacje awaryjne typu "wkurzył mnie szef, to rzucam wypowiedzeniem i dopiero szukam kolejnej pracy", wtedy oszczędności idą na utrzymanie osoby, która rzuciła pracę, na swoje przyjemności i na swoje 50% wyjazdów odkładamy oddzielnie z tego, co każdemu zostanie po wrzuceniu ustalonej kwoty na wspólne bieżące wydatki.
@agataen: oboje mamy dosyć drogie hobby, dlatego przeznaczanie własnej kasy na swoje przyjemności mogłoby budzić konflikty. W praktyce jest to bardzo proste: mamy awaryjną kase na wypadek choroby/utraty pracy, po dostaniu pensji część odkładamy na wspólne konto na mieszkanie/jedzenie/samochód (z tego opłacamy rachunki, robimy zakupy spożywcze itd), reszta jest już do użytku prywatnego :)
Samochód wykrywa "kierunkowskaz" ściemnia samochód na cyferblacie i zwalnia aby go wpuścić :)
Pełna kulturka.
#tesla #autopilot
źródło: comment_SNixBSzgWLJYe7orraA7VelyFhzVmu5J.jpg
Pobierz