#anonimowemirkowyznania Od jakiegoś pół roku zauważyłem, że zdarzają mi się luźniejsze kupy o charakterystycznym żółtym zabarwieniu. Nie są to typowe biegunki, nie boli brzuch, nie ciśnie mnie do łazienki, że muszę tu i teraz ale czuje, że coś tam w brzuchu jeździ. Bez bólu i do wytrzymania do powrotu do domu. Konsystencja też nie jest wodą, bardziej kisiel/budyń. I nie mam tak cały czas. Czasem jednorazowo, czasem ze 2-3 dni
@AnonimoweMirkoWyznania: jest też coś takiego jak nietolerancja pokarmowa (nie mylić z alergią) no i zespół jelita nadwrażliwego. U jakiego lekarza byłeś? Gastroenterologa? Ja się dowiedziałam na co mam nietolerancję dopiero stosując dietę eliminacyjną i wyszło mi że mam nietolerancję na kalafior (!), mleko (ale tylko mleko, jogurty i inne produkty mleczne mogę) i pszenicę. A na testach alergicznych nic nie wyszło. A miałam podobnie jak Ty, znienacka biegunka kilka dni
Boje się podjąć nowej pracy, jak sobie o tym myślę to chcę mi się płakać. Do tej pory siedziałem na infolinii w home office i troche odebrałem telefonów a reszte czasu moglem sobie siedzieć na telefonie, oglądać filmy no luz totalny. Ale skończyłem studia i pasuje mi pracować w zawodzie zacząć się rozwijać. Ale jak sobie myślę że zacznę pracę na etacie 8 h dziennie, ciągle tylko push push push presja. To
@oceanzpokoju: technologia żywności, świetny kierunek! Możesz spróbować w firmach audytorskich certyfikacyjnych, IFS Global Standard, BRC Food itp. na audytach ponoć spoko kasę można zrobić. Mi się marzyła taka praca ale niestety moja kariera zawodowa potoczyła się w nieco innym kierunku. Laborki też spoko jeśli to lubisz :) a w większości zawodów trzeba zdobyć doświadczenie żeby robić kasę :D
@dzoli: o matko, szydełkiem 2,5 to się robi i robi i robi... :D też lubię włóczki typu cake, najlepiej z nieskręconymi nitkami ale zamawiam z innego miejsca :D robisz super robotę ❤️
@AnonimoweMirkoWyznania: normalka. Taka mentalność. Pamiętam że jak ja chciałam zmienić pracę na zgodną z moim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym no i za większą kasę to rodzice radzili mi zostać w aktualnej, w której nie miałam szans na jakikolwiek awans poziomy czy pionowy, o większej kasie nie wspominając, bo "umowa dobra no i praca stała, już ją znam, co będę zmieniać" ¯\(ツ)/¯ przywykłam.
#rozdajo dla zasięgu, mały, słodki lisek chytrusek ( ͡°͜ʖ͡°).
Mój #rozowypasek dzierga na szydełku, większość prac zwykle trafiała na licytacje charytatywne, niedawno wyszła z inicjatywą sprzedaży tych prac na #vinted . Chciałbym wesprzeć jej twórczość o nowych odbiorców, stąd postanowiłem zorganizować dla Was #rozdajo tego liska z załącznika.
@inflacja_biedaku: taką "pipę" ktoś wychował... Jak przez całe życie wszystko za dzieciaka robisz to kiedy młody ma nauczyć się samodzielności i odwagi w działaniu
@Shell136: ehh... Też jestem matką małego dziecka ale jak czytam takie wysrywy to aż mi wstyd czasem za inne matki xD serio :D dzieci się rodzi ze świadomością że łatwo już było, teraz trochę trzeba się pomęczyć żeby ten mały człowiek wyszedł na ludzi a nie pisać wysrywy w necie XD
O wow, mój pierwszy wpis. W tym roku postanowiłam się przełamać i wziąć udział w #mirkowyzwanie :) Wylosowałam taki oto zestaw zadań: 1. Samodzielnie zróbcie latawce i idźcie je puszczać. 2. Wstawaj przed wschodem słońca przez 7 dni, udokumentuj zadanie zdjęciem wschodu (niezależnie od warunków pogodowych). 3. Rozwiń się artystycznie, biorąc udział w kursach/warsztatach.
mamy w domu nowego kotka ( ͡º͜ʖ͡º) Zastanawiamy się nad imieniem dla małej. Na końcu ogona ma taki rudy pędzelek stąd pomysł na hitsu, albo Nala (z króla lwa). #pokazkota
Pytanie do tych w małżeństwie albo generalnie poważnym związku zaplanowanym na całe życie trwającym od dawna. Ale głównie żon i mężów.
Gdybyście poznali wymarzonego partnera - ładniejszego niż obecny, młodszego/wyższego silniejszego - co tylko wam się wymarzy ale we wszystkim lepszy niż obecny, dodatkowo mielibyście rewelacyjny kontakt psychiczny można rozmawiać dniami i nocami, czułbyś że z taką osobą możesz robić wszystko na świecie. I ta osoba by była w tobie szaleńczo zakochana, na
@masz_fajne_donice: ja z moim mężem właśnie tak się dogaduje, możemy gadać do rana, wyjeżdżamy często w różne miejsca, lubimy spędzać ze sobą czas, zostawiamy sobie miejsce na własne pasje
Czas na zrobienie czegoś nowego lub szalonego! Rozpoczynamy letnią edycję #mirkowyzwanie!
Akcja polega na wybraniu i wykonaniu co najmniej jednego z otrzymanych zadań. Chcąc zapisać do akcji, należy w tym poście zostawić komentarz wskazujący na uczestnictwo np. "Biorę udział". Dołączyć do zabawy może każdy, kto posiada niezbanowane konto. Zestawy rozlosujemy i roześlemy w prywatnych wiadomościach we czwartek i od tego dnia będziecie mieć 21 dni na podzielenie się relacją z
Pomoże ktoś z nazwą dla firmy produkującej własnoręcznie, domowe, ekologiczne mydła? Siedzę nad tym i nie mogę nic wymyślić, a moje szare komórki wymyślają takie głupoty jak:
@AnonimoweMirkoWyznania: jestem matką karmiącą. Karmię dziecko w przestrzeni publicznej tylko kiedy muszę. Zawsze mam pierś przykrytą pieluszką ale jak sam zauważyłeś, dziecko czasem się wierci i faktycznie może być coś widać. Nie jest to komfortowa sytuacja dla mnie ale to nie znaczy że po pierwsze nie nakarmię dziecka (wtedy wyciem wypłoszył oby pół restauracji) a po drugie w kiblu? Serio? Masa zarazków, niebezpiecznych bakterii jest wszędzie, restauracyjnym toaletom daleko do
Jako, że #mikolajki już za rogiem, #rozdajo karty podarunkowej do #allegro o wartości 20 PLN. Napiszcie na co ją spożytkujecie. W piątek, o 12:00 trafi do jednej z osób. ( ͡°͜ʖ͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: 600zł na pampersy? To z czego one są, ze złota? Moje dziecko na początku brudziło do 13 pieluch na dobę. 13x7x4=364. Paczka "dwójek" z dadda extra care ma 44 szt w opakowaniu i kosztuje 19zł. 364:44=8,27 czyli 9 paczek na miesiąc. Niech będzie nawet 10, to wychodzi 190zł na miesiąc na pieluchy w standardzie podobne do pampers premium care (wiem bo używałam "jedynek"). Teraz pampersów w opakowaniu jest mniej
„Różnimy się na poziomie struktury i funkcji centralnego układu nerwowego i hormonalnego. Trochę inaczej widzimy świat, inaczej na niego reagujemy, porządkujemy informacje. A różnic wpisanych w biologię płci nie da się przekroczyć ideowymi deklaracjami ani pobożnymi życzeniami czy postanowieniami”
@TenlubTen: ja uważam, że odwagą są ciągłe próby poradzenia sobie z tym, co przywodzi do ostateczności. Natomiast samo s---------o - ucieczką. Nie wiem czy kiedykolwiek byłam w sytuacji kiedy realnie myślałam o odebraniu sobie życia ale jak każdy miałam trudniejsze chwile i okresy w życiu. Mimo wszystko życie to ciągła walka, prawda?
Od jakiegoś pół roku zauważyłem, że zdarzają mi się luźniejsze kupy o charakterystycznym żółtym zabarwieniu. Nie są to typowe biegunki, nie boli brzuch, nie ciśnie mnie do łazienki, że muszę tu i teraz ale czuje, że coś tam w brzuchu jeździ. Bez bólu i do wytrzymania do powrotu do domu. Konsystencja też nie jest wodą, bardziej kisiel/budyń. I nie mam tak cały czas. Czasem jednorazowo, czasem ze 2-3 dni