@AgresywnyKaloryfer no tak, użyłem tylko sarkazmu by wyśmiać spuszczanie się nad jedzeniem, cała ta machina robienia z jedzenia czegoś wyjątkowego mnie autentycznie obrzydza, podobnie jak wspomniałeś audiofila, czy moda, to jest robienie wartości z gówna, wartości którą frajerzy są w stanie opłacić ostatnimi złotówkami były by poczuć się lepiej. A te jeszcze wszystkie dramy jedzenne w telewizji to już w ogóle...
@wysylamnudesy z punktu widzenia natury tak, tylko o to, o to by przetrwać i się powielić i przejąć kontrolę nad otoczeniem jako gatunek, a do tego potrzebne jest ATP... Natomiast rozwój mózgu spowodował że część odpowiedzialna za artyzm o--------a czasami akcje spuszczania się nad rzeczami prostymi jakoby były metafizyką, spotkaniem ze stwórcą... No i teraz każdy z nas ten artyzm kontroluje mniej lub bardziej, ja się zatrzymałem na etapie dbania o
Skąd w ludziach ta cała miłość do gór? Serio pytam. Byłem w życiu z pięć razy w górach różnych, jakoś nie jaram się kompletnie klimatem tego miejsca. Ot ziemia tylko wysoko ponad głową. Do tego większość roku tam p----i. Wytłumaczcie mi co w nich widzicie?
@jmuhha @luke-dolla7 a ja Ci powiem tak, właściwy metraż to suma: 7m łazienka, 3m toaleta, 12m x ilość dzieci na pokoje, 40m kuchnia z salonem, garaż 20m, suszarnia i pralnia 7m no i gabinecik 7m. Czyli niecała stówka
Co się właśnie odwaliło to ja nie wiem. Dzieciaki pod blokiem bawią się w sklep. Rozłożyły sobie kocyk na trawniku, postawiły na nim zabawki i przychodzą sobie inne dzieciaki i wymieniają się jakimiś liśćmi czy innymi chaszczami. Niewinna zabawa. Miło się na to patrzyło, ale musiało przyjść stare próchno. „A czy macie pozwolenie na handel?” Dzieci odpowiedziały, że to tylko zabawa, ale babsko zaczęło maluchom grozić, że ona widzi, że się wymieniają
Zgadzanie się na jakiekolwiek zadania rekrutacyjne to upadek tej branży. Masz ukończone studia, certyfikaty, doświadczenie, listę projektów, które ukończyłaś, a mimo to musisz tracić czas na rozwiązywanie zadań i testów jak dla dzieciaków. Niestety, osoby pracujące w tej branży pozwoliły sobie wejść na głowę — w większości to zamknięci w piwnicach introwertycy z fobią społeczną.
Wyobraźcie sobie lekarza, prawnika czy księgowego, który za każdym razem, gdy szuka pracy, musi przechodzić przez cztery