Wczoraj wpadło lekko ponad 19km wybiegania, a dzisiaj główny trening na bieżni. 5x Broken Mile w mojej wersji dostosowanej do stadionu czyli: 1km w tempie do 5k, 200m odpoczynku, 400m ile bozia da sił w nogach, ale nie za szybko by dociągnąć do końca i 400m odpoczynku.
Wyszło bardzo przyjmnie. Wszystkie kilometrówki szybciej lub równo 3:35min, a 400m w 1:17-1:21.
Łącznie







47. Półmaraton Lechitów za mną! Miało być treningowo przed Warszawa i test po kontuzji kostki. Zakończyło się finalnie 1:38:18 - jest niedosyt że 1:38 nie złamane ale zbyt optymistycznie zacząłem.
Pogoda świetna do biegania mimo wielkiego wiatru przed startem i momentu gdy deszcz padał od boku a wiatr wiał w mordę. Widać zresztą po tętnie gdzie większość wyszła w okolicach progu.
Trasa
źródło: IMG20240915124243
Pobierz