Jako, że wczoraj oddawałem krew i jestem 0,5kg lżejszy to do końca tygodnia biegam samą bazę. I tu ciekawostka, dzisiaj pobiegłem tą samą trasą co w niedzielę, by porównać się przed i po oddaniu krwi, nawet dystans się zgadza. Średnie tempo wolniejsze o 4s na km, a tętno wyższe o 7bpm. Max tempo było takie samo, a Max HR wyższe o 10
@neufrin: ooo ciekawe, byłem oddać krwi w czwartek przed moim failem niedzielnym na 10k. Może to też dołożyło cegiełkę do kotwicy którą za sobą ciągnąłem.
@Grzegiii: Jestem pewien, że tak. W teorii już po 24h od oddania można trenować ale dalej nie jest zalecane "ściagać się" min 2 tyg po oddaniu, bo jednak organizm osłabiony jest i serce musi mocniej pracować.
210 185 - 450 = 209 735 Data donacji - 14.02.2024 Rodzaj donacji - krew pełna Miejsce donacji - RCKiK Warszawa Grupa krwi - 0 Rh+ Prywatny licznik - 6750 ml
Prawdziwie dramatyczne wieści napłynęły w późny niedzielny wieczór. W wyniku tragicznego wypadku samochodowego zmarł Kelvin Kiptum - rekordzista świata w maratonie.
50km w tygodniu osiągnięte. Poza poniedziałkowym tempem wpadło jeszcze: - we środę dłuższe easy zakończone z 5x 20s/40s (16,79km) - w piątek easy i 6x podbieg (10,76km) - dzisiaj bardzo spokojne easy (7.13km)
Dzisiejszy trening tempowy. 2 x (5x1km) na przerwach 1min. Pierwsza seria po 4:25, druga w sub4. 3min przerwy między seriami na dodatkowe rozciaganie. Znów weszło lżej niż się spodziewałem, sił miałem na kolejną serię. Ale nie ma co przeginać już na początku tygodnia.
Widzę, że papatony w tym tygodniu w modzie to dokładam swój. Nawet wiatr taki ciepły wieje, więc nie było tragedii pogodowej. Tygodniowy osiągnięty dystans to 48.6km.
Dzisiejszy BNP. Plan był na : 1km rozgrzewki + 2km@5:30 + 3km@5:00 + 3km@4:25 + 2km@4:10 + wyciszenie. Ale jakoś mi tak się dobrze biegło więc wcisnąłem na koniec jeszcze 1km@3:45
Sobotnie wybieganie i dzisiejsze 12 x 400m na przerwie 2min. Wleciało nadzwyczaj lekko i szybciej niż się spodziewałem. Odcinki średnio po 3:23min/km. Taka pogoda mogłaby już się utrzymać na dłużej.
Dokończenie tego tygodnia. Po poniedziałkowej próbie biegania w tempie uznałem, że warunki pozwalają tylko na bazę. Tak więc wleciały 3 bazy w tym dzisiejsze skromne wybieganie z 5x 20"/40" jako że znalazłem ładnie odśnieżony, czarny odcinek. 40km tygodniowo po chorobie już osiągnięte.
W Warszawie, przy ulicy Towarowej 30 w dzielnicy Wola trwa budowa nowego hotelu Moxy Centrum, należącego do jednej z największych globalnych firm hotelarskich sieci Marriott. Będzie jednym z największych obiektów pod marką Marriott w Europie.
Co jest fajnego w porannym bieganiu w Blue Monday? Nic gorszego Cię dziś już nie spotka :)
Miało być 3x10min w tempie podprogowym ale był w mordęwind i trochę ślisko więc wyszło wyższe tętno. Na dodatek znów, ukrycie notyfikacji zakończyło mi okrążenie i trzeba było na czuja biec.
Początek roku mało udany. Niby nie jestem już chory, ale w pełni sił też jeszcze nie. HRV dalej mi szoruje na dnie i trzyma się tak od świąt. Tak więc w pierwszym tygodniu nowego roku tylko 2 biegi. Fartlek i baza. Oby jak najszybciej puściło bo trzeba zaczynać coś mocniejszego biegać.
@neufrin u mnie hrv od grudnia też na dnie ( ͡°ʖ̯͡°) może to ta aura krótkiego dnia tak na mnie wpływa, bo ogólnie czuje się dobrze. Rok temu też w okresie zimowym miałam podobnie, na wiosnę już wróciło do normalności (✌゚∀゚)☞
W tym tygodniu lekka przerwa w cyklu bo oddawałem we wtorek krew więc od razu 0.5kg ubyło oraz 2 spokojne biegi w tlenie co by spalić jak najwięcej. Miejsce na serniczek zrobione.
Jako, że wczoraj oddawałem krew i jestem 0,5kg lżejszy to do końca tygodnia biegam samą bazę. I tu ciekawostka, dzisiaj pobiegłem tą samą trasą co w niedzielę, by porównać się przed i po oddaniu krwi, nawet dystans się zgadza.
Średnie tempo wolniejsze o 4s na km, a tętno wyższe o 7bpm. Max tempo było takie samo, a Max HR wyższe o 10
#sztafeta #bieganie
źródło: screencapture-connect-garmin-modern-activities-compare-13970619474-13916537829-2024-02-15-11_37_36
Pobierz