@makrofag74: robiłem dwa tygodnie temu nocne fotki w mieście z kumplem, dwa aparaty na statywach i ludzie byli mega wyrozumiali, tzn. nie włazili w kadr albo pytali czy można przejść przed obiektywem, ktoś coś tam zagadał. Nikt nie patrzył jak na kosmitów.
Mirki z #fotografia doradźcie mi proszę co będzie lepszym wyborem dla amatora fotografowania: Canon EOS R50 czy Panasonic Lumix S5D? Głównie myślę o portretach, ale też fajnie by było wziąć na jakiegoś tripa i krajobrazy. Korci mnie ten Lumix, bo znalazłem taka fajna ofertę https://fotoplus.pl/panasonic-lumix-s5d-18-40
@semen_korczaszko: myślałeś o R10, czy poza zasięgiem cenowym? R50 daje radę, ale to dość prosty aparat i szybko możesz stwierdzić, że oferuje za mało.
@rosomak94: @semen_korczaszko z obiektywami to prawda, do R50 czy R10 masz cały ekosystem Canona, zarówno te nowe szkła z mocowaniem RF, jak i starsze EF przez przejsciówke. Te starsze obiektywy chodzą bez problemu a są często sporo tańsze, wiem bo sam używam EF na R10 ;)
Kadett i Astra to dwie nazwy będące synonimami prawie dziewięciu dekad sukcesów w historii kompaktowego Opla. Od samego początku wnosiły liczne innowacje do tego segmentu, dzięki czemu indywidualna mobilność stała się dostępna dla wielu osób.
@BeneGesslerit: pitbulle nie są wybitnie wysokie, osiągają ok. 50 cm. Pies na zdjęciu to ok. 1/3 wzrostu dziewczyny, więc ta laska ma z 1,60 wzrostu, pies zrobi z niej latawiec jak się odpali...
Jakim trzeba być zwyrodnialcem żeby okradać zwłoki poległych żołnierzy w kostnicy z kart kredytowych i telefonów, a potem wypłacać za ich pomocą pieniądze. Powinni go wysłać od razu na 1 linię frontu.
@szymon362: @Aleale2 wystarczy palnik grzejący do nieco ponad 1000 stopni i dwa naczynia - jedno do topiena, drugie do odlewania. Ogarniesz taki zestaw na allegro.
@dos_badass: zwykły palnik na butle z propan-butanem daje 1200 stopni, do tego dwa tygle z krzemionki. Sprzęt do ogarnięcia z parę flaszek w latach 90' w co drugiej zawodówce żeby pan Mieciu spisał ze stanu jako #!$%@? bo i tak nikt nie używa bo nie ma na butle z gazem. Topienie złota do naprawdę jest prosty temat, żeby bez problemu sprzedać fanty jako złom złota to mogło być robione.
Hej @xXdeepfriedXx, jest szansa na jakąś aktualizację katalogu książek dostępnych w wyszukiwarce na bookmeter.pl? Mam przeczytanych parę nowości z ostatnich kilku miesięcy, nie znajduje mi ich a ręczne dodawania każdej jest dość czasochłonne. #ksiazki #czytajzwykopem #bookmeter
@xXdeepfriedXx: niestety nadal nie znajduje, szukałem np. książki "Kompania X" wydana w styczniu przez Rebis albo "Szepty ciemności" wydane w kwietniu przez fabrykę słów, zresztą ta ostatnia autorstwa Mirka @ghostrider7676, więc byłoby super, gdyby dało się ją wygodnie oceniać w bokkmeterze ;)
Kupcy z Marywilskiej 44 stracili dorobek życia. Hala spłonęła mimo całodobowej ochrony i systemów przeciwpożarowych. Wiele wskazuje na to, że incydent był wynikiem działań dywersyjnych służb rosyjskich. - Ktoś osiągnął to, co chciał, czyli rozgłos skomentował były oficer polskich służb.
@Hans_Kropson: z tym niezdobyciem chodziło mi o wrzesień 1939, pomimo olbrzymich strat i kończącej się amunicji, Niemcy nie byli w stanie przełamać oporu obrońców. Gdyby nie wynikająca z bezsensowności dalszej obrony wobec kapitulacji Warszawy i kończących się zapasów decyzja o poddaniu twierdzy, kto wie, ile jeszcze mogliby się utrzymać.
@Hans_Kropson: brak amunicji jest wyjaśniony w książce - Modlin w 1939 roku ze względu na duże nasycenie artylerią nie miał jedego, centralnego magazynu amunicji mogącego pomieścić duży zapas dla wszystkich dział. Wobec intensywności prowadzonego ognia istniejące obiekty magazynowe mieściły właściwie podręczne jednostki ognia dla licznych baterii, których w twierdzy było więcej niż przewidywały miejsca w obiektach fortecznych. W planie obrony amunicja miała być dowożona z Palmir, którcyh obroną dowodzono z
@Hans_Kropson: dokładnie, zabrakło amunicji bo główny jej magazyn był poza twierdzą. Książka przedstawia historię Modlina przed 1939 rokiem jedynie w zarysie.
"Z całej siły kopałam ich i biłam rękami, ale po chwili już leżałam na ziemi. Nikt nie wydał z siebie najmniejszego dźwięku, ani oni, ani ja, szamotaliśmy się w ciszy. Zaciągnęli mnie do kuchni i rzucili na podłogę widocznie znów próbowałam bronić się lub atakować tak że głową uderzyłam o skrzyn
@graf_zero: dokładnie tak było, sprawdzali zawsze przed gwałtem dokumenty, jeśli okazało się, że do piwnicy zaciągnęli Polkę, grzecznie przepraszali i odwozili do domu Willisem z lend-leasu. Po drodze śpiewali wspólnie międzynarodówkę, dawali również dzieła zebrane Lenina na pamiątkę.
Tak się właśnie czasem czuję ;)
źródło: dlsr camera
Pobierz