„Liwko, Liwko, skocz po piwko”, czyli kultura w pociągu

Śmierdząca jajkiem i kiełbasą kanapka, odpoczywające od obuwia stopy i oczywiście głośna, kilkunastominutowa telefoniczna relacja, co akurat mijamy, jaka pogoda za oknem, ile ludzi w przedziale. Co prawda to nie czasy, kiedy korytarze były wypełnione, ale i tak nie ma jak wakacyjna podróż pociągiem.
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #













