"Poważna analiza Wojny Idei" od @penszuji polega na wyzywaniu autora od talibów

I na sugerowaniu, że jeśli osoba wierząca przyznaje że nie ma dowodów na istnienie Boga, to znaczy że ta osoba jest gotowa dokonywać zamachów terrorystycznych i zabijać ludzi. Całość naturalnie z płomieniami na głównej i otagowane #gruparatowaniapoziomu
z- 333
- #
- #
- #
- #











W którym momencie @wojna_idei zaczął stosować logikę "to aksjomat, nie potrzebuję dowodu" do czegokolwiek innego niż własne przekonanie o pojęciu boga?
Bo jeżeli w momencie kiedy usiłował wytłumaczyć dlaczego dla niego to aksjomat poważnie zastanowiłbym się nad założeniem dobrych intencji: a dokładniej że podchodził z założeniem "jak wytłumaczyć komuś że wybieram założenie, że pewne rzeczy są
I - co całkiem istotne:
Bardzo ważną rzeczą jest to co się faktycznie robi w imię swoich aksjomatów, a nie to jakie aksjomaty się przyjęło. Bo równie niebezpieczna jest osoba, która założy, że wszyscy mający nienaukowe podejście "stanowią rak na społeczeństwie który trzeba wyciąć", albo coś w tym stylu (nie żebym podsuwał komukolwiek pomysły, po prostu mordować można w imię dosłownie