Witam grupę w ten sobotni poranek! Jak widać panuje odwilż, dlatego prosiłem o zabranie peleryn i parasolek. Buty nieprzepuszczające wodę będę również wskazane. Prowiant dzisiaj zbędny - wszak pod nosem mamy ten oto amerykański bar z szybkim jedzeniem oraz Żabkę, standardową usługę każdej nowej pato - i nie tylko - inwestycji we współczesnej Polsce.
Dochodzimy do placu zabaw, jest to jeden ze smutniejszych widoków podczas dzisiejszego spaceru. Nie wiem jak wy, ale mając wybór internet vs. taki plac zabaw, wybieram to pierwsze.
Odległość między balkonami wymusza zażyłe kontakty sąsiedzkie. Polakom udało się stworzyć jednostkę sąsiedzką, jednak nie tą, o której mówił C.A Perry.
SponsorBlock: "Pomijaj sponsorów, prośby o subskrypcje i inne fragmenty filmów na YouTube."
Koniec z pieprzeniem infu w każdym jednym filmiku o VPN, letyshops, mubi itd. wtyczka sama przewija filmik na moment w którym zaczyna się wartościowy kontent
Serce mi dziś pękło. Najkochańsza sunia, wierna, mądra, lojalna. Już stara i obolała, bez władzy w nogach. Pożegnałam ją dziś, we własnym domu, na jej własnym legowisku, byłam z nią do końca. Nic się nie bała, i w końcu nic ją nie boli. Była nadpsem, najkochańsza. Nie chce mi się nic. Z nikim gadać, nic czytać, nic robić.
@Kj5s6f2dk7s54o: jestem zwyczajnie stara i ta atencja jest mi potrzebna jak dziura w moście. Muszę to wylewać z siebie, rozumiesz? Muszę się wyżalić i wyryczec, bo serce mnie tak potwornie boli, że strach. Nie atencji szukam, ale może współczucia i dobrego słowa, bo pożegnać długiego przyjaciela - nie życzę nikomu. Nie jestem otoczona liczną rodziną i przyjaciółmi. I niekoniecznie chcę być. Ale czasem są takie stany duszy, że nie chcę
Szanuję małą dziewczynkę z przedszkola, która na balu karnawałowym przebrała się za żuka gnojarza, wśród stada księżniczek Disneya (Roszpunek, Kopciuszków, Śnieżek, Jasmin itd) sama jedna pcha dzielnie swoją kupę gnoju z taśmy klejącej i papierów.
@MatiKorek: Pan Janusz jako jeden z niewielu traktuje niepełnosprawnych jako równych sobie- bez jakiegoś cackania jak z jajkiem, bez tego chorego "współczucia" które ma większość społeczeństwa. Niektórzy to nawet wstydziliby się biegać w obecności tego kolesia żeby nie było mu przykro, a Pan Janusz zwrócił się do niego jak do zwykłego człowieka- i o to chodzi.
Tak się składa,że też trafię do łagru więc może się zakolegujemy to będzie nam raźniej.