Nieironicznie najbardziej mnie w-----a w depresji ta zmiana nastrojów. Oraz ten brak postrzegania świata jak dawniej. Człowiek se ma ochotę wyjść na spacer, a we łbie jest od z-------a myśli i człowiek finalnie robi rundkę zamulony i wraca do domu. Kiedyś jak byłem młodszy to otaczający świat był jakby żywszy i szczególnie latem lubiłem sobie robić spierdo tripy. Chyba się zapiszę finalnie na elektrowstrząsy bo te leki to sobie można w dupę

wierzgontycymbale



