looongier via Wykop
imho prace domowe nawet z perspektywy ucznia nie są takie złe. Najgorsze były niezapowiedziane kartkówki. Co z tego, że nie ma prac, skoro i tak trzeba teoretycznie wykuć ostatnie trzy lekcje z każdego przedmiotu, bo może baba odpytać, albo zrobić kartkówkę. Jesli już chcą odciążyć młodzież psychicznie, to niech likwidują te niezapowiedziajki albo odpytywanie, a prace domowe niech zostaną, coby się ta wiedza utrwalała















Jednak należało by zadać też pytanie, dlaczego ostatnio jakoś ich tak więcej?
Dlaczego kiedyś ich tyle nie było?
Przyczyna jest jedna: Prawo świętej krowy,
W Polsce gdzie większość osób nie myśli, dawanie takiego prawa i przywilejów jakiejkolwiek grupie, a w tym wypadku pieszym to idealny sposób na tragedie.
Należało by się chociaż rozejrzeć przed wejściem na przejście, tak profilaktycznie.