No długo to trwało, ale w końcu jest.
Remont garażu po 15 latach, wywalenie półek robionych chałupniczo, załatanie setki dziur po kołkach rozporowych, malowanie sufitu w podwójnym garażu na czarno, a potem ściany w tynku architektonicznym bo tak mi się zachciało (świetny pomysł na ściany które nie były gładzone. Naprawdę super. No ale przynajmniej nie widać łat po kołkach)
No i na koniec gwoździe programu czyli #chinskiecuda na które myślałem że
Remont garażu po 15 latach, wywalenie półek robionych chałupniczo, załatanie setki dziur po kołkach rozporowych, malowanie sufitu w podwójnym garażu na czarno, a potem ściany w tynku architektonicznym bo tak mi się zachciało (świetny pomysł na ściany które nie były gładzone. Naprawdę super. No ale przynajmniej nie widać łat po kołkach)
No i na koniec gwoździe programu czyli #chinskiecuda na które myślałem że










Dłubałem sobie z ciekawości i wyszedł z tego mini zestaw trójbojowy z własnym totalem – trzy sztangi, krążki i tabliczka z wynikiem do postawienia na biurku. Taki mały pomnik ego dla mirkokoksa.
Znajomy trener dostał jeden na testy i mówi, że stoi u niego w „honorowym miejscu”
źródło: IMG_1866
Pobierz