W co #!$%@?? Nie miałem realnego wolnego dnia od kilku lat, zawsze coś miałem do roboty lub załatwienia, o czymś takim jak urlop to ja nic nie wiem, raz w życiu 9 lat temu miałem tydzień wolnego pod rząd, jednak okazało się że podczas "wolnego" cały czas coś robiłem lub gdzieś musiałem pojechać żeby coś załatwić.
Mam taką frustrację co nie mogę jej wyładować był basen, spacer, latanie na mopie po całej chacie, jazda autem, autobusem, czytanie, spanie, kąpiel we wrzątku, gotowanie, żarcie, palenie tytoniu, słuchanie muzyki może coś jeszcze zapomniałam napisać
Ale ogółem na chwilę zapomnę a później z dupy mi się przypomina w randomowe sytuacji i mnie nosi
Co mogę jeszcze zrobić? Zanim zacznę rozbijać butelki
@NihilizmEgzystencjalny jestem na etapie odstawienia dziś ostatni tryptofan zjadłam a tak to na sen biorę tylko kwetiapina ale za jakiś czas też przewidywane odstawienie
Życie nadmorskie jest cudowne poczułam jak to jest być pełnowartościowym człowiekiem rzecz Niesamowita randomowe ludzie są mili, każdy ma w ciebie #!$%@? i w to co robisz, jestem zawsze wyspana spiąć 5h gdy normalnie po 12 się nie wysypiam, nie mam problemu ze zaspie budzik mnie budzi normalnie, jestem samowystarczalna umiem sama podróżować, zwiedzać jak i stawiać się w pracy, rozmawiać z randomowymi ludźmi, samotność której zawsze się tak bałam okazała się
@Turkotka zawsze są wystawiane pod sklepem np nabiał po terminie co idzie do wyrzucenia nadaje się do żarcia normalnie spożywam takie od urodzenia i nic mi nie jest