Czysto hipotetycznie. Gdyby ktoś kłamał na rozliczeniu rocznym ze ma ikze (a nie ma) i na nie fikcyjnie wpłaca oraz na przykład posiadał więcej niż jedno IKE bo kto to skontroluje czy w różnych np. bankach ma się IKE to można tak oszukiwać państwo i z ikze za free zgarniać powyżej 3kzł a na kilku IKE trzymać całe oszczędności nieobjęte belką. #ikze #ike #oszczedzanie #inwestowanie
@Milanek93: Czytałem, że planują w mObywatel za jakiś czas dodac opcje gdzie będzie się wyświetlać stan IKE/IKZE i ZUS, więc już muszą mieć dawno infrastrukturę do tego.
@Gieremek: ale źle napisał? Widać wyraźnie jak z każdym rokiem top 1% robi odjazd i akumuluje coraz większy kapitał który sam się pomnaża. Cała resta powoli jest wyniszczana inflacją i rosnącymi kosztami życia.
@adamsowaanon: Z tym uśmiechem to coś jest, bo ja jako polak uśmiechać się nie potrafię do obcych ludzi.
Stoję sobie ostatnio w markecie znanym na dziale warzywno-owocowym i dzwoni do mnie żona i zaczyna mi tłumaczyć zajebisty plan jak kupie jakieś produkty na szukanie których stracę 30 minut to zaoszczędzę pewnie z 20zł co stanowi ułamek mojej roboczogodziny w pracy. Więc patrzę się przed siebie i sam się smieję do siebie jak głupi.
@gieldowySyzyf: 1. Prawo pracy z US gdy codziennie na daily jest lekki stresik czy dziś nie wylecisz z roboty. 2. Ponieważ chcą koniecznie kogoś on-site, to znaczy że szef to najbardziej rasowy Janusz który uwielbia patrzeć każdemu na ręce. Tworzy wyśmienite combo z punktem 1. 3. Mieszkanie w NYC pewnie nie należy do najtańszych i musisz pracować żeby je utrzymać. Tworzy wyśmienite combo z punktem 1+2.
Ogólnie to wykopki nie wiedzą jak to działa w Ameryce ale w Nowym Jorku za taki hajs robisz jako tzw. niewolnik 24/7. W sensie musisz się całkowicie oddać pracy i firmie bez życia prywatnego i rodziny.
Jak się popatrzy na plusy i minusy to ja p------ę takie życie.
Jak tak człowiek patrzy na amerykańska giełdę jak tam różne śmieciowe spółki robią x20, x50, x100 i insiderzy czy grubasy którzy mają kapitał we wszystkim mnożą te majątki, a później się człowiek patrzy na swój pasek wypłaty i się zastanawia czy to ma sens?
Czy jak nie dysponujesz efektem skali to czy warto tracić czas na analizy pojedyńczych spółek? Wykresy, SEC, sprawozdania, rozwodnienia.
@HAMSKLOSS89: Narzekanie to jest luksus na który ja mogę sobie pozwolić w ramach premium rozrywki, ale kilka mln polaków co miesiąc haruje za minimalną i oni nawet na narzekanie nie mają siły i nie mają za bardzo opcji na polepszenie swojej sytuacji.
Czy nie czujecie jakiejś wewnętrznej odrazy będąc jednoczesnym akcjonariuszem i użytkownikiem danego produktu w świecie w którym wizjonerskich CEO zastąpiły krawaty z MBA które dla krótkoterminowych zysków defekują na własne produkty i użytkowników?
Czy tak to ma wyglądać? Regaty na to która spółka wydyma bardziej? Gdzie te czasy "mamy świetny produkt, zarabiamy masę kasy i jesteśmy z niego dumni"?
To by wyjaśniało dlaczego $TESLA jest tak wysoko wyceniana, bo za sterami nadal jest wizjoner CEO,
@gieldowySyzyf: kiedyś modne było coś takiego jak "misja firmy". Jakie tam slogany wpisywano, to głowa mała. A tak naprawdę 90% korporacji w misji powinno mieć hasło:
Wyruchaj swojego klienta, zanim konkurencja go wyrucha
@gieldowySyzyf: był taki serial Dolina Krzemowa i jeden z prezesów mówił, że musi dbać o produkt firmy. No i po jakimś czasie wyjaśnił dokładnie, że produktem są akcje ;)
@gonzo91: Mmmm product enshification. Piękny ten amerykański kapitalizm.
Pewnie jak coca-cola przechodziła z szklanych butelek na plastikowe to też akcjonariusze zacierali ręce choć wiedzieli, że pół świata zapaskudzą tym plastikiem.
@BlackpillMonster: Jeden? Minimum po trzy karteczki w każdym kwadraciku! (w tle na retro zdenerwowamy PO, że mało karteczek)
Moment w który zatrudniłem się w zachodniej firmie gdzie będąc 30+ jestem najmłodszy, a sporo ludzi jest 50+, 60+ nie ma takich wynalazków jak retro z karteczkami bo oni szanują siebie i swój czas xD
Obserwuję jak ci mniej atrakcyjni znajomi po dłuższym okresie związku za namową lub naciskiem partnerki często rezygnują ze swoich hobby czy dawnyc h aktywności. Jako, że mózg potrzebuje potwierdzenia to robią cope, że dorośli/związek tego wymaga lub inne fikołki mentalne, żeby obraz "Ja" się nie rozpadł.
Wiecie jak to wygląda u tych atrakcyjnych tzw. Chadów? Nie ma takich akcji bo Chad w życiu by sobie na to nie pozwolił.
@Fala_Magnezu: Jak najbardziej shit-testy są. Ale Chad nie patrzy na to "Oooo baba mnie testuje, niech zobaczy jaki ze mnie samiec alfa" Jego wychowanie, geny, testosteron powodują, że uszy słyszą, ale mózg w ogóle na to nie zwraca uwagi na prowokacje.
@thorgoth: Jest masa kobiet które każdą czynność partnera która nie przynosi bezpośredniej korzyści jej/lub dziecku uznaje za marnowanie czasu. ( ͡°͜ʖ͡°) Wynika to też z dynamiki związku, ci mniej atrakcyjni muszą dawać od siebie więcej.
Zresztą ty tu piszesz o atrakcyjności partnera, a ja w pierwszym wpisie dokładnie napisałem o długoterminowych związkach.
@In_thrust_we_trust: Pięknie ujęte. Ja ma rodzinę na wsi i jak widzę jak tam kobiety zarządzają swoimi chłopami to mam wrażenie, że HR w korpo w kwestii "optymalizacji zasobów" i micromanagmentu mógłby się wiele nauczyć od nich ( ͡°͜ʖ͡°)
@choochoomotherfucker Znalezienie kobiety z podobnymi pasjami czy zawodem to zapewne dużo lepsza jakość związku, problem taki, że ja piszę o tych mniej urodziwych chłopach. Oni
@BlackpillMonster: Z jednej strony widywałem takie akcje, że gość z 15 lat xp w froncie i fanatyk angulara czepiał się każdego błedu, był wulgarny i na daily robił awantury no i go zwolnili.
Teraz mam projekt w którym na pr nikt nie patrzy i zasób na B2B robiący X projektów w tym samym czasie z ~15 lat xp w Javie naskrobał endpointa restowego który zwraca wartość z bazy w json,
@Fala_Magnezu: Nie da się tego okreśłi bo imo, żeby ten warunek był spełniony to: 1. Mężczyzna musi byc trochę bardziej atrakcyjny od kobiety 2. Oboje muszą wywodzić się ze zdrowych stabilnych domów bez toksyczności
Spełnienie obu tych punktów jednocześnie jest wbrew pozorom bardzo trudne.
#zwiazki #dyskryminacjamezczyzn Korzystajcie z czatobotow poki mozna. Gwarantuje wam, ze feministki beda chcialy ich zakazać. To co mowia w pierwszej odpowiedzi to jest typowo socjologiczne spolecznie akceptowalne piehdololo, ale sprobuj go dopytac, o logike, dowody - zaczyna sypac zimnymi danymi i statystkami - a nie od dzis wiadomo, ze statystki i nauka wcale nie są prawdziwe - to znaczy są, ale jak pokazują totalne zaklamanie i brak uczciwosci
@Antartica: No tu będzie duże pole do ingerencji. W dawnych czasach jak władza chciała się pozbyć wiedzy to dawali indeks ksiąg zakazanych albo je palili. Teraz mamy wiki które ma historię edycji czy strony dokumentujące zmiany w internecie.
W przyszłości LLM wypluje odpowiedź jedyną słuszną ( ͡°ʖ̯͡°)
#gielda