@V3ntu: ale z zapisanie rodziców to żaden problem,moi rodzice też zapisali mieszkanie mi z klauzula użyteczności wieczystej, dopóki żyją nikt nie ma prawa ich wyrzucić i tyle.
@Pethaf callpage to jest taka opcja na różnych stronach, że podajesz numer i oni oddzwaniają w 28 sekund. Taka infolinia w druga stronę ;) na wielu różnych stronach to jest. Podajesz nr telefonu i dzwonią. Czasem tak se trollujemy w pracy:)
@enron: w Płocku w firmie Trans-kop wszystkie wywrotki i ciągniki siodłowe maja indywidualne tablice (a jest ich kilkadziesiąt) , nawet samochody właścicieli np. W0 TK1 idt:)
Chciałem kupić dobre kombi z dużym bagażnikiem w cenie między 12-20 tys zł. Najlepiej w benzynie bo miesięcznie robię jakieś 500km. Co wybralobyscie z tego sortu: Opel astra H Wv Passat Opel Vectra C Wv Golf Jakaś Skoda?
@hotfozz: raczej jest to wersja 7 tonowa, można poznać po felgach z przodu, jeżdżę podobnym hakowcem tyle, że legalnie zarejestrowany z tacho. Zawieszenie jest nie tyle wzmacniane (pomijając większe resory z tyłu) co jest inne, w wersjach 3,5 i 5 to owych są wahacze a w tych cięższych drążki. Inna kwestia że teoretycznie jeśli z fabryki wyjechał jako 7 tonowka to nie powinno dać się go zarejestrować na 3,5 t.
#anonimowemirkowyznania Pokłóciłem się z żoną o to, że nie noszę obrączki. 2 tygodnie temu miałem ślub... tak wiem, piękny początek... 2 tygodnie temu miałem ślub i nie noszę obrączki za co żona ma do mnie pretensje. Po prostu ja nigy nie nosiłem żadnych pierścionków, sygnetów i jest mi niewygodnie z obrączką i wiedziałem, ze jej nosić nie będę ale żonie nic nie powiedziałem. Źle zrobiłem bo zakładałem ją przy żonie
@KapitanWarzywo: no właśnie, ja już przed ślubem powiedziałem że nosić nie będę i nie było żadnego problemu, a że praca fizyczna to nawet niezbyt bezpieczne, jakieś pół roku po ślubie założyłem na bal, wróciliśmy, o rączkę położyłem na komodzie i przepadla:D worek w odkurzaczu sprawdzony a obrączki nie ma:)
@Aokx: było o tej rampie albo innej podobnej w absurdach drogowych, heheszki się skończyły kiedy zapytali jeżdżących na wózku o sens takiego rozwiązania, a ci powiedzieli ze właśnie takie nachylenie pozwala im samodzielnie dostać się na górę.
Była taka gra na PC, że się chodziło jakimś facetem po dziwnych mrocznych zaułkach i kanałach i się zabijało jakichś bezdomnych, czy ćpunów, nie pamiętam. Można było wszystkim bić co się znalazło, jakimś kawałkiem rury, starym kluczem itp. I jeszcze co pamiętam, to że po pomieszczeniach porozrzucane były martwe ptaki, chyba kruki, albo wrony, coś w ten deseń. Ktoś wie co to za gra?
Treść została ukryta...
źródło: comment_sXdtL9qE4Bjal6LCisMDfIzVMr2Bsbzw.jpg
Pobierz