Posiadacze brytyjskich krótkowłosych zgłoście się - jakie typowe dla rasy zachowania się u Waszych kitku potwierdziły? (Można dodawać fotki, bo czemu nie) #koty #kitku
@Lubie_sery: Jest mega domowym kotem. Nie lubi wychodzić, nie lubi też obcych w domu (chowa się i raczej nie pokazuje do ich wyjścia, chyba że ktoś bywa u Nas regularnie to już ok). Nie potrzebuje dużych przestrzeni, lubi być w tym samym pokoju co my, jednak utrzymuje dystans. Nie jest to kot kolankowy, jeśli już chce to usiądzie, położy się 20 cm od Nas. Ale kiedy ma ochotę na pieszczoty
Drodzy kociarze, żona chce kota w domu i pomyślałem, że zapytam jak Wasze #koty znoszą podróżowanie samochodem. Zastanawiam się czy mi nie będzie chorował od np wyjazdu raz w miesiącu na weekend do domu oddalonego o 200 km.
@michal7: Mam Brytyjczyka od 3 lat i raz w miesiącu jeździ około 170 km w jedną stronę na dłuższy weekend. Na początku nie był zadowolony, bo była to dla Niego nowość, ale nie chorował z tego powodu. Zdarzało się, że miałczał 20 minut, potem stwierdzał, że to bez sensu i resztę podróży siedział cicho. Aktualnie potrafi całą podróż przesiedzieć cicho, a zdarzały się mu już trasy nawet po 3, a
Kasia - z wyglądu trochę skrzyżowanie Asi z 4 sezonu i Laury z 5. Chorzewska zachwalała jej zalety, stwierdziła też że Kasia nie jest gwiazdą po czym pokazano Kasię w błyszczącej kurtce z folii aluminiowej. Poza tym wydaje się sympatyczna. Ma normalne relacje z rodziną, ojciec z powodu SM jeździ na wózku. Rodzice wydają się być sympatyczni, pochodzą z Sosnowca. Czy będą dymy - trudno powiedzieć.
Tomek - utytułowany brydżysta, dla wielbicieli urody
#koty Mam mieszkanie bez balkonu (50 m2). Czy mogę sobie sprawić kota? Jeśli tak, to jakiego? Są koty, które będą mogły cale życie w takim mieszkaniu funkcjonować?
Zawsze mnie śmieszy, jak taka Sylwia po wyższej szkole robienia hałasu, która pracuje w HR i zarabia 4k brutto myśli, że każdy kto nie jest dyrektorem finansowym albo jakimś lekarzem jest poniżej jej poziomu xD.
Albo artykuły na stronach typu wysokieobcasy, które mówią, że hurr durr więcej kobiet ma wyższe wykształcenie niż mężczyzn i przez to nie mogą znaleźć partnera xD. Tylko, że mężczyźni skończyli jakąś matematykę czy inżynierię na polibudzie, a
@derton778: pracuje jako HR w formie IT, zarobki nieco więcej niż podano. I nigdy nie czułam się lepsza, wszystkich traktuje równo po koleżeńsku i tego oczekuje od innych. Co więcej, w większości czuje się niżej w hierarchii firmy. To ja pracuje dla innych. Oni mają być zadowoleni zorganizowanymi akcjami, wydarzeniami. Oni mają mieć wszystko załatwione na tip top z benefitami, szkoleniami, spotkaniami z kandydatami czy Klientami. Czuje się jednak z
Z radością informuję, że kotek z wczorajszego wpisu KLIK (nazwany przez nas tymczasowo Filemon) znalazł nową rodzinę. Przyznam, że jeszcze jeden dzień i nie byłbym w stanie go oddać. Już dziś było ciężko. Na szczęście Mirek @grezzle wraz z żoną wzięli go do swojego mieszkania gdzie jest już jeden kot więc Filemon nie będzie się nudził i na pewno będzie miał zapewnioną dobrą opiekę. Mam nadzieję, że będziemy dostawać regularnie fotki
Czy praca w HR jest ciężka? Dużo obowiązków i odpowiedzialność? Mi dobrze w IT, ale jestem ciekaw jak to wygląda od strony ludzi co pracują w HR, bo mam wrażenie, że w tym dziale niektórzy cały dzień mogą siedzieć na allegro, fb itp.
@Testuje_Toster: Wszystko zależy od firmy, ilości osób zatrudnionych i aktualnej sytuacji. Jeśli jesteś częścią zespołu HR to masz swoją działkę, za którą jesteś odpowiedzialny. Powiedzmy, że jest to rekrutacja. W każdej firmie jest czas kiedy rekrutacje są intensywne, a kiedy nie ma parcia na zatrudnianie nowych osób, więc pracy jest mniej. Inna sytuacja jest kiedy odpowiadasz za wszystko: rekrutacje, zatrudnienia, dokumentacja, szkolenia, umowy, targi pracy, sprawy administracyjne oraz wszelkie sprawy
#anonimowemirkowyznania Mam ogromny problem z żoną w ciąży, która będzie rodzić za 2 miesiące. Mianowicie jakiś czas temu żona poinformowała mnie, że w szpitalu po porodzie i jak wrócimy do domu to ona przez kilka dni nie będzie chciała przyjmować żadnej rodziny i przyjaciół... Chodzi jej o to żebyśmy jakiś tydzień spędzili tylko my i nasze dziecko, żebyśmy trochę oswoili się z tym że zostaliśmy rodzicami i żeby sytuacja się
@AnonimoweMirkoWyznania: W związku z tym całym wirusem: - nie miałam porodu rodzinnego, - nikt nie odwiedził Nas w szpitalu (nawet Mąż), - rodzina znacznie ograniczyła odwiedziny do tego stopnia, że teściowie zobaczyli wnuka dopiero po 1,5 miesiąca po urodzeniu, a z resztą rodziny zaczynamy się spotykać dopiero teraz, 2 miesiące po urodzeniu.
Szczerze mogę powiedzieć że niczego nie żałuje. Uszanuj proszę decyzje żony. To będzie dla niej bardzo trudny okres
(Można dodawać fotki, bo czemu nie)
#koty #kitku
źródło: comment_1639989433TRQLv5b6p1bqcTsKdLEIOO.jpg
Pobierz