#anonimowemirkowyznania Mam ogromny problem z żoną w ciąży, która będzie rodzić za 2 miesiące. Mianowicie jakiś czas temu żona poinformowała mnie, że w szpitalu po porodzie i jak wrócimy do domu to ona przez kilka dni nie będzie chciała przyjmować żadnej rodziny i przyjaciół... Chodzi jej o to żebyśmy jakiś tydzień spędzili tylko my i nasze dziecko, żebyśmy trochę oswoili się z tym że zostaliśmy rodzicami i żeby sytuacja się
@AnonimoweMirkoWyznania: W związku z tym całym wirusem: - nie miałam porodu rodzinnego, - nikt nie odwiedził Nas w szpitalu (nawet Mąż), - rodzina znacznie ograniczyła odwiedziny do tego stopnia, że teściowie zobaczyli wnuka dopiero po 1,5 miesiąca po urodzeniu, a z resztą rodziny zaczynamy się spotykać dopiero teraz, 2 miesiące po urodzeniu.
Szczerze mogę powiedzieć że niczego nie żałuje. Uszanuj proszę decyzje żony. To będzie dla niej bardzo trudny okres
Przy okazji meczu koszykarzy, pierwszy raz miałem przyjemność (jak się okazało) odwiedzić #gliwice Pozdrawiam lokalnych Mireczkow, bo na prawdę ciekawe miasto, zabudowa, hala, knajpki i klasyka zwiedzania, czyli radiostacja, rynek, palmiarnia. Miejsce do spania tez eleganckie. Chętnie wrócę, jak bedzie okazja :)
@JeszApokalipsy: Byłam konsekwentna ¯\_(ツ)_/¯ Kiedyś jeszcze w podstawówce powiedziałam, że chce być psychologiem. I tak przeleciało gimnazjum i liceum i nie pojawiło się w mojej głowie nic innego co chciałabym robić. Wyboru nie żałuję, jednak już na trzecim roku postanowiłam nie być psychologiem klinicznym.
@JeszApokalipsy: Nie powiem Ci więcej niż możesz wyczytać w sieci. Tak naprawdę nie ma reguły. Osoby z studiów po których bym się nie spodziewała pracują w zawodzie i dobrze im idzie.
Paraliż. Tak jednym słowem można nazwać to, co od kilku dni dzieje się na zachodzie i w centrum Wrocławia. W jednym czasie trwa budowa torowisk na Popowice i Nowy Dwór, przez co nieprzejezdne są ulice Robotnicza i Długa. Kierowcom chcącym dostać się na zachód pozostają ul. Legnicka i Braniborska.
Ta dzisiejsza młodzież to jakiś dramat. Przechodziłem właśnie koło podstawówki i nagle widzę, że dzieci wesoło wybiegaja. Chodnik opluły ludzi przepędziły. I ciągle śpiewają hej hej na na hej hej. Dramat #oswiadczenie
Mam ogromny problem z żoną w ciąży, która będzie rodzić za 2 miesiące. Mianowicie jakiś czas temu żona poinformowała mnie, że w szpitalu po porodzie i jak wrócimy do domu to ona przez kilka dni nie będzie chciała przyjmować żadnej rodziny i przyjaciół... Chodzi jej o to żebyśmy jakiś tydzień spędzili tylko my i nasze dziecko, żebyśmy trochę oswoili się z tym że zostaliśmy rodzicami i żeby sytuacja się
- nie miałam porodu rodzinnego,
- nikt nie odwiedził Nas w szpitalu (nawet Mąż),
- rodzina znacznie ograniczyła odwiedziny do tego stopnia, że teściowie zobaczyli wnuka dopiero po 1,5 miesiąca po urodzeniu, a z resztą rodziny zaczynamy się spotykać dopiero teraz, 2 miesiące po urodzeniu.
Szczerze mogę powiedzieć że niczego nie żałuje. Uszanuj proszę decyzje żony. To będzie dla niej bardzo trudny okres