A zrobię #chwalesie jaki drapaczek zrobiłem dla swojego sierściucha z odpadków ( ͡°͜ʖ͡°) Koszt coś koło 6złotych na kątowniki no i domek pluszowy kiedyś kupiłem
Są tu Ślązacy z krwi i kości. Mieszkają w tych domach od pokoleń. Są i przyjezdni. Skusił ich urok czerwonej cegły. Ale w podwórkach nie ma już chlewików. Są za to luksusowe samochody. I żur pani Helgi obok sojowego latte.
Różowe to czasami serio są ułomne xD Byłem w maku, pytam się różowej, czy coś chce. "Dobra mam ochotę na big maca lub tego fresh tasty lub mcchiken lub chikker"
Wziąłem jej bigmaca, po czym jak jej napisałem co wybrałem, to dostałem taką wiadomość
Ostatnio przy piwie ze znajomymi wywiązała się rozmowa o kredytach na mieszkanie. Dwóch znajomych twierdziło, że branie kredytów nie ma kompletnie żadnego sensu, lepiej wynajmować całe życie. Dwóch innych znajomych i ja (mnie to już całkiem chcieli przegadać bo planuje wraz z narzeczoną budowe domu) byliśmy odmiennego zdania, często rata kredytu jest równa wynajmowaniu mieszkania, więc jaki sens ma życie na walizkach? Po spłacie kredytu chociaż dla dzieciaków coś zostanie w przyszłości.
@Ptolemeusz: Wiadomo, warto mieć coś swojego. Jednak branie kredytu na 20-30 lat jest dla mnie przerażające. Ba, nawet 10-15 lat wydaje się sporo. Szczególnie odpycha mnie fakt kolosalnych odsetek. Dlatego w moim przypadku nie zamierzamy wynajmować całe życie, ale jesteśmy na etapie odkładania na mieszkanie, aby wkład własny był jak największy, a kredyt mały (na szczęście możemy sobie na to pozwolić). Tak czy inaczej każdy może żyć jak chce. Skoro
@barwus: Dokładnie. Aby móc odkładać przeprowadziliśmy się z Śląska do Krakowa (lepsza praca). Oczywiście wcześniej było wszystko wyliczone. Przecież miało się opłacać. Rozumiem jednak, że nie każdy może sobie pozwolić na odkładanie większej sumy, która w przyszłości pozwoli mu kupić mieszkanie za gotówkę. Wracamy tutaj to kwestii potrzeb. Jeśli jesteś pewien, że zostaniesz w tym mieście do lata, chcesz mieć coś swojego, nie przeszkadza Ci olbrzymi kredyt to kupuj. My
Urządzenie wesela to koszt, który może sprawić, że para rozpoczyna nowe życie z gigantycznym długiem. Po latach wiele małżeństw żałuje, że wydało tyle na imprezę, która trwała jedną noc i podczas której nawet nie mieli szansy się pobawić, ponieważ umierali ze stresu. Pewna para z...
A ja mogę się pochwalić, że miałam naprawdę fajne wesele. Owszem wydaliśmy dużo, jednak zwróciło się z nadwiązką (naprawdę goście Nas zaskoczyli). Najbardziej stresujący był dla mnie moment przysięgi, jednak przed urzędnikiem USC pewnie stres byłby ten sam. Wszystko na luzie, w końcu do Nasz Dzień i Nasza impreza. Nie było głupich zabaw, goście się wybawili, łącznie z Nami, Parą Młodą. Życzę wszystkim Nowożeńcom przede wszystkim luzu! ( ͡°͜ʖ
Piszę z kolejnym weselnym pytaniem. Po sali przyszła pora na oprawę muzyczną i szukamy jakiegoś DJ'a ze śląska, który zapewni nam: - Polską muzykę rockową typu Lady Pank, Perfect - Zagraniczną muzykę rockową typu Aerosmith, Scorpions, Red Hoci - Muzykę pop typu Maroon 5, Bijonse i inne takie
#anonimowemirkowyznania Wysyłanie smsa, wiadomości na komunikatorze zaraz po wstaniu do swojej partnerki\partnera o treści "Dzień dobry :*" czy co tam jeszcze to normalka, czy raczej kompletna żenada? Jeśli okej to po jakim czasie znajomości takie wiadomości powinny się zacząć pojawiać?
@AnonimoweMirkoWyznania: @AnonimoweMirkoWyznania: Jakies 8 lat temu (jak nie więcej) każdy dzień zaczynał się SMS’em na dzień dobry i kończył SMS’em na dobranoc. Jest to mega miłe i przyjemne, że ktoś myśli od Tobie zaraz po obudzeniu i tuż przed zaśnięciem. Sama nie wiem czy przez kolejne lata był to przymus czy chęć poczucia się kochanym i potrzebnym. Jednak tradycja przetrwała. Aktualnie 3 lata mieszkamy razem, a od tygodnia
W marcu rozpoczynam nową pracę, ale muszę ogarnąć sobie jakiś intensywny kurs języka angielskiego.
Najlepiej lekcje indywidualne.
Jednak nie ukrywam, że duży wpływ na wybór miała również lokalizacja (blisko mojego miejsca zamieszkania).