1. jechał swoim pasem ruchu. to na kierowcy zmieniającym pas ruchu ciąży odpowiedzialność upewnienia się ze nie ma tam nikogo i może bezpiecznie wykonać manewr.
2. Po czym wnioskujesz? Masz radar w oczach? Jaką miał prędkość?
3. Jaki manewr miał sygnalizować? Jak się sygnalizuje jazdę na wprost swoim pasem ruchu?
4. Jakby nie zachował bezpiecznego odstępu to nie wykonałby manewru bezkolizyjnie.
5. A od kiedy nie można się

















czyli jak jakiś wandal zniszczy znak to nagle zmienia się pierwszeństwo?
zawsze wydawało mi się że jedne znaki są uzupełnieniem drugich. Jak jedne zasypie śnieg to drugie też obowiązują, itd...