#anonimowemirkowyznania Na wstępie mówię, że to co piszę, jest na poważnie! Chłopak siostry chodzi do niej około 1,5 roku, mają po 19 lat. Mnie (jej brata, 25) zawsze olewał, nigdy nie przychodził do mnie, nie mówi cześć, nic, mimo że nawet mamy pokoje na przeciwko, zawsze prosto do niej i siedzieli zamknięci w pokoju. Wracali w nocy o której im się podobało budząc cały dom (rodziców, mnie) i taka sytuacja
Mirki od tagu #biznes mam pytanie. Mieszkam w dość małej miejscowości i myślę o otworzeniu biznesu. W samej miejscowości są 3 przedsiębiorstwa zatrudniające więcej niż 100 osób. Myślę o szyciu specjalistycznych ubrań roboczych. Tylko czy jest sens? Chińskie ubrania zalewają świat a dobry komplet kosztuje +/-200zl mowa o ogrdniczkach i kurtku. Jak pozyskiwać klientów, jak zacząć żeby nie utopić pieniędzy? Dodam jeszcze, że moja mama jest szyję od 33 lat
Zna ktoś jakieś fajne miejsce gdzie robią karaoke w #warszawa? Byłem wczoraj w Przejściu na placu na rozdrożu i było cienko, może coś lepszego? #pytanie #muzyka
#anonimowemirkowyznania Dopadła mnie #logikarozowychpaskow. Jesteśmy razem już półtora roku, od ok roku mieszkamy razem. Naprawdę dogadujemy się świetnie, nie kłócimy się w ogóle, ale ta sytuacja sprawiła, że zacząłem się zastanawiać. 2 tygodnie temu miałem kilka wydatków związanych z samochodem, typu opony, olej, rozrząd, poszło ok 1500 zł. Zaproponowała, że da mi połowe, bo jeździ tym samochodem tak samo jak ja, a nawet i więcej. Nie zgodziłem
@AnonimoweMirkoWyznania: do OPa - znam już kilku takich co byli poważni. Teraz ich ex mają fajnie urządzone mieszkania :) mistrzyni wyciągnęła oprócz odpicowanego mieszkania nawet dodatkowo samochód na koszt niebieskiego i jeszcze struga pokrzywdzoną (gdybym nie znała jej z czasów kiedy była z tym niebieskim i nie widziała jak to wyglądało to może nawet bym jej
Prośba o pomoc w zbiórce pieniędzy na leczenie skatowanej suki pitbulla spod Warszawy. Fundacja obecnie jest zadłużona w lecznicach i hotelach na kilkadziesiąt tys złotych, liczy się każda złotówka!
Uwielbiam zwierzęta, w domu zawsze był pies (kundle ze schroniska) i nie raz nie dwa pies jasno pokazywał swoje zdanie, ale w moim rodzinnym domu psy się wychowywało i zawsze było dla mnie jasne, co trzeba zrobić, żeby było OK.
Czasem znajomi byli zaskoczeni jakim cudem bez problemu umiem wyprowadzić na spacer 3 malamuty koleżanki (na raz), bo przecież one tak ciągną te smycze (silne
Psy myślą, inaczej niż ludzie, ale owszem. Strzelam, że dla psa co cię dziabnął to on bronił swojego właściciela, bo jego panu coś na głowę skakało, a nie był nauczony tego, że nie wolno mu takich rzeczy robić. Czyli właściciel nie nauczył. Czyli odpiórkuj się od psa, miej pretensje do właściciela. Stawiam złotówki przeciwko orzechom, że jak się właściciel z Tobą bawił to pies szczekał pokazując, że
Przez większość społeczeństwa, łuszczyca traktowana jest wciąż jak trąd. Sama nazwa tego schorzenia w języku polskim wywołuje u niektórych gęsią skórkę i ciarki na plecach. Słyszy się o przypadkach, jak wypraszanie chorych z basenu, czy niezatrudnianiu psoriatyków w gastronomii.
Wybór prezentu nie jest prostą sprawą jeśli chodzi o różowe. My to się pocieszymy byle pierdołą, srubokrętami, kluczami, scyzorykami... stulejarze pewnie marzą o lodziku w wyrze. Co bardziej uczuciowsi jedynie dobrze spędzonym czasem z różowym. Ale jest z nimi o tyle kłopot że dopóki ich bardziej nie poznamy, prezent może pójść w drzazgi, być kompletnym niewypałem... zwyczajnie s---------y sprawę.
@Kalafiorek_Zaglady: trolololo p--------o że niby na początku była taka super normalna a potem BACH i hop siup w karuzelę spierd... No chyba nie, to tak nie działa :) Tym bardziej, że chyba jak z nią byłeś to nie przeszkadzało Ci tak bardzo, sam napisałeś (po akcji na przejściu dla pieszych) że nie to było powodem zerwania.
Niemniej przyznaję, że przypadek z niej niezły :) :) :) Nie zrozum mnie źle,
A ja dawałem sobie włazić na głowę, tylko dlatego że nie chciałem sobie przysparzać więcej kłopotów
@Kalafiorek_Zaglady: Właśnie stąd się bierze mój szczególny rodzaj uznania. Bo to takie ładne oszukiwanie samego siebie - nie chciałem przyparzać sobie więcej kłopotów (bo asertywna reakcja = kłopot) więc będę dawał sobie robić kuku (traktowanie Cię jak kupę = kuku). Twoje kuku /= kłopot :) I jakoś tak bywa, ze w takich sytuacjach warto
@Kalafiorek_Zaglady: bardzo słuszne podejście. Jeśli pisnie o tym Ci pomaga, to pisz :) A że inni mogą się na Twoich błędach nauczyć, jeśli tylko zechcą to tym lepiej, prawda? :)
@programujewdotnecie: gdzie są zaburzenia tam są zaburzenia, ale paradoksalnie im większa świadomość w zakresie psychiki i możliwych chorób/zaburzeń tym większa tendencja do "wycierania sobie ryja" takowymi w przypadkach zwyczajnego bycia posranym. I żeby było zabawniej to obserwuję taki
@programujewdotnecie: Mega kibicuję w dążeniu do normalnego życia z borderline. Dwoje moich znajomych jest borderline i nieźle obie radzą, ale kosztuje ich to naprawdę dużo wysiłku. Więc podrawiam i trzymam za Ciebie kciuki Mirabelko! :)
No to ten tego. Od jakoś miesiąca (ostrożnie) gadam sobie z pewną dziewczyną. I wiecie co? Nie chcę zapeszać, ale... ale nie chciałem się chwalić kumplom, bo znów by powiedzieli, że "zawsze tak mówię, a potem wychodzi jak wychodzi" - w sensie koniec związku i chlanie), ale się w necie pochwalę. Że będzie dobrze.
A. Poza tym. Tej jesieni wychodzi moja książka (długo
@riccae: na początku, na początku. W OGÓLE nie rozmawiają :) Gadają, paplają, szczempią ryje, mają fochy i pretensje, oczekiwania, żadania, potrzeby i prośby i jeszcze wiele innych, ale żeby porozmawiać to nie ma komu :) Bo zeby powiedzieć czego człowiek chce, czego się boi, czego oczekuje i dlaczego to najpier musi sam to wiedzieć :)
Rozmowa jest cool :) Fajnie, że i ty masz szczęśliwie z różowym :) Gratulacje i
ENCIOMAMA = KAMIEŃ Z NAPISEM LOVE Mam już dosyć słuchania tego gówna! Wszystkie koleżanki się tym podniecają jakby to był jakiś hymn wyzwolonych kobiet. Podczas kiedy ten komercyjny chłam robi im wodę z mózgów.
@Pierdyliard: Prawdę piszesz. To piosenka o #logikarozowychpaskow - jakiś gościu nic nie ma to dał jej kamień (że romantyk taki) a ona nie doceniła (że gupia pipa materialistka) a potem on stał się bogaty (bo kamień ze złota) i teraz ona już go chce (albo i nie, ale kwiaty za 5 zyli może dostać, gratki).
Nie kumam jak ktoś na to wpadł... Brzmienie też jest fe.
Na wstępie mówię, że to co piszę, jest na poważnie! Chłopak siostry chodzi do niej około 1,5 roku, mają po 19 lat. Mnie (jej brata, 25) zawsze olewał, nigdy nie przychodził do mnie, nie mówi cześć, nic, mimo że nawet mamy pokoje na przeciwko, zawsze prosto do niej i siedzieli zamknięci w pokoju. Wracali w nocy o której im się podobało budząc cały dom (rodziców, mnie) i taka sytuacja