67 CV i zero pracy. Tak dziś wygląda polski rynek
koncentruje się na pogarszającej się sytuacji społeczno-gospodarczej, pokazanej przez pryzmat trudności na rynku pracy, rosnących kosztów życia oraz narastającej frustracji zwykłych obywateli. Ważnym wątkiem jest również krytyka mechanizmów funkcjonowania dużych firm, polityki energetyczno-klimat...

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 262
- Odpowiedz





Komentarze (262)
najlepsze
No to mamy kraj mistrzów spawania, zbioru szparagów i nakładania kebaba niemieckim panom.
Brawo my, p0lscy
@jabollus: ¯\(ツ)/¯
źródło: image
PobierzNo skoro nie mam nic do zgłoszenia to nie zgłoszę. Powiem Ci więcej, wykonuję pracę dla tych firm, która pozwala im dużo lepiej zarządzać tymi obcokrajowcami, chociaż wolałbym żeby robili to z Polakami. Więc poniekąd uczestniczę w tym całym procederze, a dalej mi on przeszkadza
Zrozumcie w końcu łby, że pracy dla magistrów nie ma nieskończenie wiele a pracy za pieniądze, które byście chcieli - jeszcze mniej. Poza tym NIKT wam nie broni się przekwalifikować lub założyć własną firmę i pracować za „godne”
@donatien-de-sade:
Pchali się drzwiami i oknami bo tak byli pchani przez starych, wszystkie tego typu decyzje dzieją się z pokoleniowym lagiem bo masz pokolenie dorobkowiczów lat 90, którzy żałowali że przedymali całe życie na robocie fizycznej więc
Zaczęto dehumanizować szkoły zawodowe, wszyscy kończyli licea, które wyrastały jak grzyby po deszczu, w efekcie wszystkie prowincjonalne dziewczyny, które ledwo zdały maturę, co do której poziom diametralnie się obniżał - musiały, według ambicji swoich popeerelowskich rodziców, a także braku zajęcia iść na studia. Jakiekolwiek.
Dla
Nie znajdziesz kogoś z doświadczeniem to bierzesz kogoś bez. No a wtedy oni mają szansę, więc wysłali CV. No chyba że wolisz szukać kogoś z doświadczeniem, zamiast w tym czasie kogoś przeszkolić z tej wielce skomplikowanej pracy w sekretariacie, która wymaga mega doświadczenia.
Z tym doświadczeniem to też często odklejka,
Szukasz pracownika, którego ktoś ci opłacił i naszykował, bo tak ci się wydaje taniej. Takie są fakty. Polska szkoła zarządzania.
2 lata i sekretarka rzuciła robotę. Taka złota robota to była.
Oni się prędzej będą identyfikować z innym milionerem z Niemiec niż z rodakiem na minimalnej. I tak samo bez mrugnięcia okiem zaczną ściągać tanich pracowników z Indii. I nie chodzi tylko o duże korpo i firmy w wielkich miastach. Zdziwilibyście się ilu imigrantów pracuje w
a my bedziemy musieli konczyc szkoly, uczyc sie jezykow zeby zarabiac srednia krajowa. a nasze siostry/matki/zony beda baly sie wieczorami wychodzic z domu bez opieki.
Najpierw za miliardy zlotych tworzymy miejsca pracy (zwolnienia podatkowe, te wszsytkie walbrzyskie strefy, te ulgi na inwestycje, te zwolnienia podatkowe na start a potem rotacje wlascicielskie).
Potem jak przyjezdza milion pracownikow mowimy ze przeciez oni sa potrzebni, oni tu placa podatki. Nie badz rasista.
To
Kolejna rzecz to wymagania urosły. Kiedyś na fryzjera to wystarczył miesiąc doświadczenia (miesiąc!), albo staż z urzędu, a teraz? X lat bo już nie ma salonów fryzjerskich tylko same "barberownie".
I tak właściwie ze wszystkim. Przebranżowienie