Ten kupujący też jest dziwnym nieogarem i widać, że miał kompletnie nierealistyczne wymagania wobec auta za taką cenę. Za tą kasę to sobie można kupić co najwyżej lekko obsranego przeciętniaka a nie wycackane cudeńko z muzeum.
@Gleacher: nie znam sprawy ale jak była konkretna oferta, za konkretną kasę, bez dodanej informacji, że to "obsrany przeciętniak" to gość ma 100% prawa oczekiwać, że dostanie to, co w ofercie.
I chrzanić jakiekolwiek













ale ogólnie to się zgadza. Pracowałem nawet małych gównofirmach, nie wchodziły na giełdę, ale weszli "inwestorzy" (nie wnikam na jakich zasadach) i nagle ich zdanie zaczęło być decydujące i rozpieprzyli całą pracę