Czy widzieliście kiedyś, jak wasi rodzice się całują? Albo dają sobie pocałunki na przywitanie/pożegnanie? Jak to wyglądało u Was w domach? Ja przez 25 lat, nigdy nie widziałam nawet jednego pocałunku u moich rodziców. Nie mówiąc już o przytulaniu czy prostym "kocham cię". Nawet spali oddzielnie xD. Za to kłótnie były na porządku dziennym. Stąd może dlatego jestem tak wycofana :/ Jak ja kiedyś byłam w szoku jak zobaczyłam kiedyś u koleżanki
Może nasi rodzice mają to po swoich rodzicach. Tamto pokolenie było takie skryte, a do tego jeszcze czasem się zdarzały aranżowane małżeństwa (z moimi dziadkami ze strony ojca tak było) gdzie nie było żadnych uczuć
@pesymistyk @Hejkapi @Anhed Właśnie tego się obawiałam :/. Trzymajcie się tam a jak już znajdziecie kogoś to przytulajcie go/ją i mówcie jak bardzo ją kochacie, nawet przy dzieciach, to jest wbrew pozorom bardzo ważne. Najgorzej, że do mnie rodzice mają pretensje, co ja taka wycofana jestem, kiedy partner, etc. A sami nigdy mi nie pokazali, jak wygląda miłość. A dodam, że moja mama jest po pedagogice, zdanej z wyróżnieniem
@fuechsinn często korzystam z elektrody, moje ulubione wątki to archiwalne kłótnie użytkowników o randze R.I.P. zasłużony dla elektroda. Czasem bywa grubo
#pracbaza no to tak...do 13 praca, ale myślmy pozytywnie - po dzisiejszej zmianie czeka mnie urlop podczas którego mam zamiar grać na kąkuterze 15-18h na dobę, żreć czipsy i pizzę, chlać monstery i liczyć, że nie zdechnę po tych 2 tygodniach. Miłego dnia.
Wkurza mnie kupowanie wody. Od dwóch dni napełniam butelki po cisowiance kranówą, która rzekomo różowej nie smakuje, jak na razie zero podejrzeń. #heheszki
@Buchomodozor zależy od miasta. W tym w którym mieszkam po większej ilości kranówki dostaje... průjem (sraczka?). Woda jest niesmaczna. Bez dzbanku z filtrem to nie pije. :/ Byłem w miastach gdzie normalnie można taką wodę pić i nie poznasz, że to ta z kranu.
Byłem dziś na rozmowie o pracę w magazynie. Gadka szmatka, jakieś pierdoły. Chłop się mnie w końcu pyta czy potrafię jeździć wózkiem. Zapytałem: widłowym? A on na to: KU*WA NIE! TAKIM Z MAŁYM BOBASKIEM! OCZYWIŚCIE, ŻE WIDŁOWYM! Wszyscy dookoła w śmiech. Mówię no ok, potrafię. Formalności, wyjaśnienia i pan przyjdzie w poniedziałek do pracy. Myślę se spoko, ładnie poszło. Kieruję się do wyjścia, zaczepia mnie grupka magazynierów. Nie przejmuj się Stefanem, jest
@Jabby: Lata temu było tak samo xD. Jeszcze jak pomyślę, że zachęcałem kolegów do głosowania na Korwina bo zrobi niskie podatki, ja z Korwina wyrosłem, a niektórzy z kolegów zostali i przeszli na wyższe poziomy wtajemniczenia "szpryca, szczypawki, kowidioci, ukrainizacja Polski" xD
źródło: Screenshot_2023-09-09-00-08-49-900
Pobierz