@agaaa_: na miejscu Bridget też bym się odpaliła, u mnie w domu rodzinnym a teraz moim wspólne jedzenie posiłków jest święte. Nikt mu nie kazał żreć jak nie miał ochoty, ale wypić z nią szklankę wody czy kawę już by mógł minimalnym wysiłkiem.
@ksy3: no co Ty ( ͡°ʖ̯͡°) np mama nastoi się przy garach przy świątecznym, zwykle bardziej pracochłonnym obiedzie, i każde z Was zabiera talerz do innego pokoju i je przed kompem? ¯\(ツ)/¯
@karotka27: zgadzam się z Tobą, uważam, że wspólne spożywanie posiłków bardzo łączy ludzi. Widać to zwłaszcza w południowych krajach, jestem akurat we Włoszech i wczoraj było widać całe wielopokoleniowe rodziny zasiadające wspólnie w restauracjach. Dla mnie nieuszanowanie osoby, która się napracowała nad posiłkiem dla rodziny wspólnym spędzeniem czasu jest nie do pomyślenia. Patrzysz potem na taką mamę, która sama je obiad który sama ugotowała, podczas gdy Ty idziesz z nim
Chciałabym żeby w Polsce było trochę cieplej, zazdroszczę np Włochom, że w listopadzie mają pogodę na krótki rękaw i dużo słońca ( ͡°ʖ̯͡°) u nas pół roku szarości
@szynszyla2018: dokładnie o to mi chodzi. Rano wstajesz - ciemno, na dworze pizga, wszystko szare, bo śniegu nie ma od kilku lat, wychodzisz z roboty i nadal ciemno. A taki Włoch chociaż w weekend sobie pokorzysta ze słońca, posłucha morza i popatrzy na palmy.
Może wsadzę kij w mrowisko, ale ja broniłabym Bridget. Widać, że Boczek irytuje ją totalnie, ale jak na takie napięcie między nimi to i tak baba zachowuje się w miarę z klasą. Podoba mi się, że nie boi się wywalić swoich argumentów - robi to logicznie, podaje konkretne przykłady, wprost mówi co jej nie pasuje. W sumie to jakby schudła 10kg to pewnie trafiłby się jakiś amator ciętego języka i poczucia humoru
@bulba1605 skakała po tylu Australijskich kiełbasach że wystarczyłoby że Boczek miałby jakikolwiek wygląd mężczyzny a nie ulanca i by po nim skakała. Chłop jej się nie podoba w żadnym stopniu i nic tego nie zmieni
W barakowych i boczkowych dramach trochę zapominamy o trzeciej, tym razem pozytywnej, bohaterce - Księgowej. Póki co wydaje się być bardzo miłą, ciepłą i ogarniętą dziewczyną, znosi swojego Kermita z anielską cierpliwością (ja nie potrafiłabym zrozumieć jak 33 stary koń może nie mieć odkurzacza). Wydaje mi się też być dojrzała i ogólnie jakbym była chłopem, to ożeniłabym się z nią, chyba fajny materiał na partnerkę. No i na plus sympatyczny piesek, którego
Barakara jest TRAGICZNA. Nic jej nie pasuje, żadnego miłego drobnego gestu nie docenia ( ͡°ʖ̯͡°) na szczęście w nieszczęściu dla Kamila to dobrze, że to ona gra tego złego bohatera - bo on wypada przed kamerą póki co bardzo dobrze, pewnie na brak chętnych bab po programie nie będzie mógł narzekać
Tak sobie wspominam, że w sumie największe dymy robiły laski, które określały się w początkowych rozmowach jako "pozytywne wariatki" (np Iga, Czyngis Chan, a teraz chyba też Barakuda) - potem zawsze się okazuje, że owszem, wariatki, ale na pewno nie pozytywne ( ͡°͜ʖ͡°)
#slubodpierwszegowejrzenia