@MiszczJaskier nie przejmuj się. Terapia doustnym antybiotykiem prawdopodobnie rozwiąże sprawę. Jeśli nie, stosuje się antybiotyk w kroplówkach który jest potężniejszy (w szpitalu). Lekarz rodzinny przepisze ci antybiotyk i badanie krwi. Dostaniesz też pewnie skierowanie do lekarza zakaźnego. Jak kasy ci nie brakuje z możesz iść prywatnie do zakaźnego od razu. Jak powyżej pisano z najgorszy jest brak diagnozy, a tu masz praktycznie 100%. I nie daj się wciągnąć w jakieś szarlatanerki
@MiszczJaskier Testy podstawowe to chyba coś koło stówy. Możesz zrobić sam. Jednocześnie możesz zapisać się do lekarza. Rumień taki boreliozowy ma to do siebie że się przemieszcza/powiększa średnicę, aż w końcu błędnie i znika.. Możesz sobie foty robić, pomiary ( ͡°͜ʖ͡°) żeby potwierdzić. Jeśli faktycznie z racji twoich dolegliwości skórnych takie rzeczy się zdarzają to może i faktycznie. Badaj się czem prędzej.
Zawsze chciałem dodać taki wpis xD. Bynajmniej nie chodzi o pieniądze, źle się dzieje to uciekam. Będzie kwik bo nikt się nie spodziewał, nagle rozwali im się system pracy xDm wiadomo, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale po prostu przez miesiąc, dwa może trzy będą mieli takie eldorado, że szok.
Dlaczego to robię? Uważam, że przez rok swoje w firmę wsadziłem, dobrze wykonywałem swoją pracę, ale przyszły zmiany i zrobił się syf.
Przelot ISS sfotografowany teleskopem zamocowanym na głowicy posiadającej funkcję podążania za satelitami. W końcu udało mi się rozgryźć kwestię dokładności śledzenia i utrzymać stację poruszającą się z prędkością 7 km/s w malutkim polu widzenia (około 1/3 średnicy Księżyca) przez kilka minut. Stacja przelatywała prawie dokładnie nad głową, w najbliższym punkcie znajdowała się w odległości 430 kilometrów. Jedna sekunda filmu to około 24 sekundy w czasie rzeczywistym.
O 6:30 w poniedziałek #rower do bagażnika i 4h jazdy z Lublina do Krakowa. Cel jezioro Czorsztyńskie przez Turbacz(1310 m n.p.m.) i na miejscu biwak na dziko. Niestety zdecydowanie nie była to trasa na #gravel a w wyższych partiach zalegało jeszcze sporo śniegu(zdjęcie nr 3) w którym nie było możliwości jazdy, bo od razu się w
Co to za roślina. Spotkałem kobietę pochodząca z #armenia zbierającą to na wale wiślanym pod Toruniem. Nie znała polskiej nazwy, po ichniemu nazwa brzmi mniej więcej "sibeh". Je się to po ugotowaniu, często z jajkami. Nie uprawia się, ale zbiera i w Armenii jest popularne. #botanika #kuchnia #rosliny #ziola
Habanero kisiły się w zalewie jak do ogórków (czosnek, chrzan). Po 4 miesiącach kiszenia są przekiszone elegancko, smak bardzo wyraźny kwaśny. Dziś zmiksowane.