@Vinizius: Ojojoj. Musimy być im wdzięczni za 17 września, Katyń, deportacje, zabranie wschodniej połowy kraju i wprowadzenia na 50 lat komuny czy Armii Czerwonej
Każdy festiwal rockowy w Polsce B be like: - licealna kapela już po odkryciu stroika, ale jeszcze przed odkryciem metronomu - studenty chcące zostać drugim Grabażokazikomuńkiem, ale nawet złączone siły przedstawicieli takich kierunków jak robotyka, politologia i bezpieczeństwo wewnętrzne nie są w stanie wygenerować takiej ilości żenady - metal gotycki (heavy metal z klawiszami, babka na wokalu, teksty o tym że przychodzi baba do lekarza, a lekarz też elf) - Łydka Nocnego Kochanka - trzydziestoletnie śmieszki,
Ale to trzeba mieć cebulę we łbie żeby nakupować w Rossmanie Erosów po 250 zł i sprzedawać na perfumowych grupkach po 300 jak w internecie można kupić po 280 japrdl
Kitku leci na rekord Guinnessa z długością ogona :D najdłuższy ogon zarejestrowany w ksiedze ma 46 cm, a ten w wieku 6 miesięcy ma już 39 cm xD może się uda
@Gremek napisałbym, że psychiatra dal mi zwolnienie bo uważa, że jestem mobbingowany w pracy przez co pogarsza sie moj stan psychiczny i skierował mnie do PIP xD
Saga na Namek to absolutny szczyt Dragon Balla. Uważam, że to właśnie tutaj seria DB osiągnęła swoje artystyczne i fabularne apogeum. Już początek wprowadza niezwykłe napięcie – Krillin i Gohan lądują na Namek i stają się świadkami brutalności Frezera i jego ludzi, którzy bezlitośnie mordują Nameczan. Freezer, którego poziom mocy to 530 tysięcy jednostek wywołuje szok, dla porównania Vegeta, w tym momencie ma 24 tysiące.
@Heekate: Zgadzam się w pełni. Do końca tej sagi wszystkie jest spójnie i wciąż głównym motywem były Smocze Kule. To właśnie na tym miał się skończyć Dragon Ball. Pod naciskiem fanów, jednak poszło to dalej i już zrobiło się bardzo liniowo z kolejnymi antagonistami....
@R_O_T_T_E_N: dla mnie kolej bardzo zmieniła się na lepsze w ciągu ostatnich 20 lat.. nowe pociągi, dużo dworców wyremontowanych (np. ostatnio zachodni)
@CrazyxDriver Ogólnie gołębie nie przepadają za czystymi miejscami. U mnie podobnie, myjąc balkon jakims płynem do podłóg przynajmniej na tydzień był spokój. Zacząłem to robić regularnie przez kilka tygodni i teraz juz nie przylatują choć zrezygnowałem z cotygodniowego mycia balkonu. Wcześniej przylatywały kilka razy dziennie