Ostatnio mocno leci się po #psiarze, więc dorzucę własną obserwację, bo jest jeden aspekt posiadania psów, o którym prawie w ogóle się nie mówi.
Jakieś 3 lata temu zacząłem sobie amatorsko obserwować ptaki. Mam lornetkę, apkę do rozpoznawania głosów, jakiś kieszonkowy atlas i od czasu do czasu chodzę po różnych łąkach, lasach i podmiejskich chaszczach zobaczyć, co tam siedzi.
Po pewnym czasie zauważyłem bardzo charakterystyczną rzecz.
Jakieś 3 lata temu zacząłem sobie amatorsko obserwować ptaki. Mam lornetkę, apkę do rozpoznawania głosów, jakiś kieszonkowy atlas i od czasu do czasu chodzę po różnych łąkach, lasach i podmiejskich chaszczach zobaczyć, co tam siedzi.
Po pewnym czasie zauważyłem bardzo charakterystyczną rzecz.











Cześć, pies mnie ugryzł podczas spokojnego spaceru chodnikiem. Właścicielka nie upilnowała, ten się rzucił i ugryzł mnie w noge. Oczywiście zadzwoniłem na 112, przyjechała policja, pogotowie. Okazało się że pies nieszczepiony. Składałem zeznania na policji więc teoretycznie będzie sprawa w sądzie
I teraz pytanie, co w tej sprawie zrobić?
Nigdy nie byłem w sądzie, nie wiem jak takie instytucje dokładnie