Trampoliniusz-Pompka
Ostatnio mocno leci się po #psiarze, więc dorzucę własną obserwację, bo jest jeden aspekt posiadania psów, o którym prawie w ogóle się nie mówi.

Jakieś 3 lata temu zacząłem sobie amatorsko obserwować ptaki. Mam lornetkę, apkę do rozpoznawania głosów, jakiś kieszonkowy atlas i od czasu do czasu chodzę po różnych łąkach, lasach i podmiejskich chaszczach zobaczyć, co tam siedzi.

Po pewnym czasie zauważyłem bardzo charakterystyczną rzecz.

Jak wejdę w jakieś spokojne miejsce i się zatrzymam, to początkowo słychać głównie te najbardziej pospolite ptaki. Po kilku minutach zaczynają odzywać się kolejne. Coś wyskakuje z krzaków, coś zaczyna żerować, coś się przemieszcza. Człowiek chwilę stoi, nic nie robi i najwyraźniej przestaje być dla nich jakoś szczególnie interesujący.

Z psem wygląda to zupełnie inaczej.

Często nawet go jeszcze nie widzę, a już wiem, że gdzieś idzie. Zaczynają się głosy alarmowe, ptaki reagują jeden po drugim, a po chwili robi się po prostu cicho. Pies sobie przechodzi, idzie dalej, a teren jeszcze przez dobrych kilka czy kilkanaście minut potrafi być wyraźnie wyłączony.

Widziałem to tyle razy, że w końcu zacząłem sprawdzać, czy ktoś w ogóle badał takie rzeczy.

Badał.

W jednym z eksperymentów przejście człowieka z psem powodowało spadek liczby wykrywanych ptaków o około 41% i liczby wykrywanych gatunków o około 35% względem próby kontrolnej. A w tym badaniu pies był prowadzony na smyczy.

I to moim zdaniem dobrze pokazuje rzecz, której spora część właścicieli psów kompletnie nie bierze pod uwagę.

Dzikie zwierzęta nie mają pojęcia, że wasz pies "jest grzeczny”, "nic nie zrobi”, "chce się tylko pobawić”. Dla nich po terenie chodzi coś, co wygląda, pachnie i zachowuje się jak drapieżnik.

Jeszcze gorzej, kiedy pies lata luzem. Człowiek zazwyczaj idzie ścieżką. Pies wchodzi w krzaki, obiega drzewa, odbiega kilkadziesiąt metrów, wraca, węszy, przecina zarośla. Czyli penetruje dokładnie te miejsca, w których siedzą zwierzęta.

I teraz weźcie miejsce pod miastem, przez które codziennie przewija się kilkadziesiąt czy kilkaset psów.

Dla człowieka każdy z nich był tam przez 5-10 minut i "przecież nic się nie stało”. Z punktu widzenia zwierząt przez cały dzień co chwilę pojawia się zagrożenie. Trzeba przerwać żerowanie, schować się, odlecieć, pilnować otoczenia. Przy odpowiednio dużej presji część gatunków zaczyna takich miejsc po prostu unikać.

To dotyczy zresztą nie tylko ptaków. Podobne reakcje wykazano też u ssaków.

W Polsce skala robi się już naprawdę duża. Według danych FEDIAF w 2023 roku było u nas około 8,4 mln psów i trend jest cały czas wzrostowy. Dla porównania - dzieci w wieku 0-14 lat było wtedy około 5,7 mln.

A infrastruktura i mentalność dalej są często takie, jakby pies był jakimś neutralnym elementem krajobrazu, który można puścić wszędzie.
Jak ktoś zacznie obserwować przyrodę trochę uważniej, bardzo szybko zauważy, że neutralny nie jest.

Przytoczone badanie

#psiarze #psy #ptaki #przyroda #ornitologia #ekologia
458
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Pan_Slon
Pan_Slon
@Trampoliniusz-Pompka: przytocz badania nt kotów i śmiertelnosci drobnego ptacta to dopiero kociarze się zesrają
351
Trampoliniusz-Pompka
@Pan_Slon: a to to już w ogóle osobny i mega ważny temat.
256
gram_w_mahjonga
@Trampoliniusz-Pompka: Dlatego jak czytam płaki mieszkańców czy turystów "czemu z pieskiem nie można do parku narodowego?" to mnie krew zalewa.

"moje zwierzę jest ważniejsze" - ja to rozumiem, że człowiek tak może myśleć, ale kurde, trochę rigczu nie zaszkodzi, z psem można iść do zwykłego parku, lasu, ulicami a jeszcze by chcieli się z nimi wpierdzielać na tereny, gdzie spokojnie żyje sobie dzika zwierzyna.
33
szarley
@Pan_Slon: oczywiście masz rację, tylko większość kociarzy jednak nie wypuszcza kotów luzem a ci którzy tak robią są przez środowisko mocno piętnowani. Koty mimo wszystko są dla ludzi dużo mniej uciążliwe społecznie. Ale tak powinno się dosyć mocno odławiać te dzikie i usypiać. I mówię to jako kociarz
21
Gjbgghbhhjj
@bigos555: Większość trzyma koty w domach, problemem są w mniejszym lub większym stopniu zdziczała, a jak ktoś je łapie to kocierze nie kręcą zbiorowej histerii, ani nie wypierają faktów.
I nie zmieniaj tematu.
16
Hellicon
@Trampoliniusz-Pompka: To tam jest pikuś. Masa ludzi mieszka w bloku na parterze i ma wychodzące koty. Prawdziwa masakra dla ptaków.
15
WielkiNos
@Trampoliniusz-Pompka: tępi psiarze ci napiszą, że rozwrzeszczane bachory bardziej straszą ptaki zamiast swoje kundle prowadzać na smyczy i nie wchodzić na tereny siedlisk.

W sumie wychodzi na to, że powinien być zakaz wstępu z psem do lasu, na łąki i wszędzie i psy powinny tylko przebywać w domach i na zamkniętych wybiegach bo smycz czy nie smycz to nie ma znaczenia.
14
music_has_the_right_to_children
@Pan_Slon: normalni kociarze się nie zesrają bo są takimi samymi przeciwnikami wypuszczania ich luzem jak Ty. Pustoszenie przyrody to jedno, ale przede wszystkim wypuszczanie pupila gdy średnia życia dzikiego kota wynosi 2 lata? Gdy wokół tyle zagrożeń, auta, drapieżniki, sadyści? Trzeba mieć poziom wyobraźni na poziomie Majtczaka lub patusa z pitbullem.
Karać ludzi puszczających i psy i koty samopas.
14
saji
@Trampoliniusz-Pompka: to mnie właśnie zastanawia od zawsze. W teorii osoba, która bierze pod opiekę zwierzę powinna wykazywać się większą empatią do otoczenia- ogólnie mówiąc, ale coraz częściej wydaje mi się, że często jest odwrotnie. Znam przypadki psiarzy, którzy wręcz wykazują się mizantropią.
12
Pan_Slon
Pan_Slon
W Polsce skala robi się już naprawdę duża. Według danych FEDIAF w 2023 roku było u nas około 8,4 mln psów i trend jest cały czas wzrostowy. Dla porównania - dzieci w wieku 0-14 lat było wtedy około 5,7 mln.


A infrastruktura i mentalność dalej są często takie, jakby pies był jakimś neutralnym elementem krajobrazu, który można puścić wszędzie.

Jak ktoś zacznie obserwować przyrodę trochę uważniej, bardzo szybko zauważy, że neutralny nie
9
Barakun91
@Pan_Slon: Już płaczą po zdziczałym kocie z Nowej Zelandii który przez kilka lat omijał wszelkie pułapki ale finalnie został odstrzelony. xD Kot ten polował na zagrożone wyginięciem gatunki ptaków.
9