Nie mogę nic pisać. Zobowiązałem się milczeć. Poczekam, aż odbanują mi tamto konto, jeszcze tydzień.
Będzie trochę wpisów dla dorosłych i będziemy rozmawiać tak, aby dzieci nie rozumiały. Wróć... przecież wszyscy jesteśmy dziećmi. Będą wpisy dla dzieci i będziemy pisać tak, aby dorośli nie zrozumieli.
Chce ktoś system konwersji #ebike od #nexun? Zamówiłem i na razie leży. Raczej nie będę już śmigać na dostawach, bo za gorąco nawet wieczorem, a treningi trzeba robić.
Moderacja zbanowała mi konto, podając fikcyjne powody. Żadnego punktu regulaminu nie złamałem.
Dzisiaj na spokojnie wyjaśnię, co zaszło i jaki jest plan B.
1. Żadne dane nie wyciekły do Internetu. To był bait, który kupili. Miało wyglądać groźnie. Gdybym faktycznie chciał sprzedać dane, nie pisałbym na Mirko. Gdybym cokolwiek upublicznił, już byłaby afera. Czy posiadam jakieś dane? Owszem - kod, na którym pracuję i dane klientów, z którymi piszę. Takie dane posiada każdy na
Najpierw spróbuję się dogadać. Nie mogą 3 kobiety zniszczyć mi kariery. Musi być ktoś, kto ma więcej do powiedzenia. Jeśli nic z tego - jeszcze dużo asów posypie się z rękawa.