i cały czas w mediach mainstream tłuką tych płaczących influencerów z Dubaju. "My nie wiedzieli, siedzimy w hotelu, rząd nie pomaga, samolotu nie wyśle." Tam jest kilka tysięcy obywateli Polski, stolica turystyki na bliskim wschodzie. Przestrzeń powietrzna zamknieta. Drony latają, tomahawki latają. Polski rząd dogadał się z ZEA i ci usadzeni mają darmowe hotele i wyżywienie. Ale dalej będą płakać jak im źle a zakute łby podłapały temat i biją w ten

johny-kowalski





































