Prowadzę biuro tłumaczeń i czasami przychodzą do mnie klienci z identycznymi sprawami - dostają mandaty za parkowanie w np. Niemczech, mimo że tam nigdy nie byli.
Generalnie odpisujemy na adres urzędu wystawiającego wezwanie wyjaśniając, że gość nigdy nie był w rzeczonym miejscu, niech sprawdzą, jaki to policjant wystawiał, czy widział dowód osobisty, czy














Pzdr