Będą u siebie latać, do póki starczy części, i tych w magazynach i tych z kolejnych maszyn przeznaczonych do kanibalizacji. A części w magazynach nie mogą mieć jakiś ogromnych ilości. Byle komputer, czy bardziej skomplikowany grat mechaniczny, to dziesiątki, setki tysięcy USD.
Z dziesięć lat temu robiłem w rosjii w lotnictwie i widziałem jak to wygląda. W jednej linii spadł samolot, oficjalnie źle odlodzony, nieoficjalnie















Wczesny ma tylko lekkie aluminiowe opancerzenie i raczej by nie dał rady.