Dłuższa wycieczka żeby obczaić Las Palmas. O ile na zdjęciach wygląda zachęcająco, to na żywo atrakcja jest raczej marna. Cztery palmy, ledwo widać na nich jakieś liście, bardziej jak brązowe kikuty. Przynajmniej wpadły nowe kwadraty.
Max square: 13x13
Max cluster: 231











Zaczynam od gotowania pulpy, bo jej redukcja zajmuje najdłużej. Dodatkowo miksuję ją, sos jest bardziej aksamitny.
Mięso zmielone się smaży. 1.8kg wolowiny i 1.2kg wieprzowiny. Tyle miałem w zamrażarce, ale i mniejwięcejtylechciałemdodać.
źródło: comment_1652613125Ph7pswbN2rqcRf5PSGUeFk.jpg
PobierzNie pisałem, sos boloński w wersji tradycyjnej.
Ostatni etap mięsny, boczek czy jak ktoś ma Pancetta. Tu dałem 450g. Zasmażone na skwarki.
Potem cebula, zalana wodą by poddusić, jak odparuje, zalewam czerwonym winem i znów odparowuje.
źródło: comment_1652616796b1U474cxbvELXfXQmOuIA1.jpg
PobierzZaraz idzie drobno pokrojona marchew i seler naciowy. Podobnie smażone/duszone jak cebula, tylko słoiczek bulionu warzywnego, zamiast wina.
źródło: comment_1652620118PZneYYMQWLbOzB1KaHjrf9.jpg
PobierzTeraz dodana sól, pieprz i garść oregano. Tego ostatniego pewnie trzeba całą torebkę, ja używam "domowe" od chłopa, więc mocniejsze.
źródło: comment_1652622449TuW2UB3KxmfhSISy0VRKkT.jpg
PobierzNadbolonian sosanu.
Konsystencja betonu, woda nie zbiera się w dołkach, 7l wyszlo.
#gotujzwykopem
źródło: comment_1652637738CgRM5r6pgw8uordMUyQNmS.jpg
Pobierz