Dziecko zjadło kajzerkę za 33 gr. Pod sklep przyjechał radiowóz na sygnale

Do niecodziennej sytuacji doszło w rzeszowskim sklepie Biedronka tuż przed sylwestrem. Matka z trójką dzieci robiła zakupy i nie zauważyła, że jedno z nich zdążyło zjeść kajzerkę wartą 33 gr. Po wyjściu ze sklepów do kobiety podeszło dwóch mężczyzn, którzy dopytywali się o paragon. Potem...
z- 671
- #
- #
- #



















@misiozaur: To nie jest kradzież a oszustwo. Za kradzież 33 groszy by nawet nie przyjęli zgłoszenia.
Tu akurat o przeklejaniu cen, ale podlega pod ten sam paragraf https://www.adwokat-grycz.pl/30,108,Sprawy%20karne,Czy%20przeklejenie%20ceny%20w%20sklepie%20to%20przest%C4%99pstwo
@misiozaur: Oczywiście, ale sprawa bardziej skomplikowana niż konkretny klient z konkretnym towarem. Skończysz na pozwie cywilnym całej sieci, o ile to sieciówka.
Jak dostanę premię to idę kręcić aferę w lokalnym sklepie, nie ma tygodnia, żebym na rachunku nie miał kilku zawyżonych cen
@misiozaur: Nie kasjer a sklep i tylko, jeżeli w ciągu roku jedna osoba dokonała darowizny na kwotę powyżej 5k pln (średnio, bo kwota się zmieniła w ciągu 2022)
@misiozaur: Serio nie widzisz różnicy między dobrowolnym napiwkiem na rzecz konkretnej osoby (lub osób w przypadku podziału z kuchnią) a brakiem wydania reszty, która zostaje w kasie fiskalnej? Sądzisz, że sprzedawca chowa różnicę do kieszeni? ( ͡° ͜
@misiozaur: Tak, rozliczałem nie raz.
A napiwek to darowizna, o ile nie został doliczony do rachunku albo nie został opłacony kartą. Za napiwek w gotówce patrz wyżej